Reklama

Reklama

RMF24: "Nocne Wilki" na godz. 16. zwołują się w Warszawie

Na przejściu granicznym w Terespolu zbiera się grupa polskich motocyklistów, którzy zamierzają przywitać wjeżdżających do Polski Rosjan. Jak ustalił reporter radia RMF FM, dwóch rosyjskich motocyklistów o poranku zgłosiło się już do odprawy po stronie białoruskiej.

Na przejściu granicznym w Terespolu-Brześciu z minuty na minuty przybywa polskich motocyklistów z Rajdu Katyńskiego, którzy chcą przywitać swoich - jak sami mówią - rosyjskich kolegów. Ich jednoślady ozdobione są narodowymi symbolami. Zapowiadają też, że będą towarzyszyć "Nocnym Wilkom" w podróży przez Polskę, ale stawiają warunki.

- Mam nadzieję, że chłopaki wjadą bez żadnych emblematów sowieckich. Jeżeli będą jechali tak, jak my jedziemy po tamtej stronie z naszymi flagami biało-czerwonymi, oni przyjadą tu z flagami rosyjskimi, będziemy im towarzyszyć do Warszawy - powiedział w rozmowie z dziennikarzem radia RMF FM Pawłem Balinowskim jeden z motocyklistów.

Reklama

Na granicy nie brakuje też dość pokaźnych sił policyjnych.

Polskiej granicy nie przekroczył żaden uczestnik rajdu na Belin organizowanego przez "Nocne Wilki" - tak twierdzi tymczasem straż graniczna. Reporterzy radia RMF FM ustalili natomiast, że "Nocne Wilki" wjeżdżają do Polski pojedynczo, przekraczając granicę na różnych przejściach.

Z informacji przekazanych przez pograniczników w Terespolu wynika, że do polskiej granicy zbliża się grupa około 30 motocyklistów z Rosji, którzy nie są jednak członkami Nocnych Wilków.

Strażnicy mają bardzo dokładnie kontrolować każdego motocyklistę jadącego z Rosji. Aby uniemożliwić wjazd Nocnych Wilków "po cywilu", sprawdzane mają być kufry i sakwy zamontowane na ich motocyklach. Jeśli u kogokolwiek znaleziono by emblematy gangu - naszywki na kurtkach, flagi i tym podobne oznaczenia - taka osoba nie wjedzie do Polski. Straż zapewnia, że na przejściach granicznych z Białorusią motocykliści z tego rodzaju symboliką się nie pojawili. Mimo to w gotowości jest policja. Zgodnie z planami przekazanymi wcześniej, o 16:00 członkowie "Nocnych Wilków" zapowiedzieli się w Warszawie na Skwerze Wołyńskim. Wtedy okaże się, czy zdołali wjechać do naszego kraju.

W niedzielę po południu przez  przejście w Terespolu przejechała grupa obywateli Federacji Rosyjskiej. Cała trójka dysponowała wizami Schengen. Dwaj rosyjscy motocykliści zgłosili się do odprawy granicznej w Sławatyczach na Lubelszczyźnie. 

Rzecznik Straży Granicznej Agnieszka Golias twierdzi tymczasem, że jedyna grupa "Nocnych Wilków", która przekroczyła polską granicę, to ekipa która w sobotę była na cmentarzu czerwonoarmistów w Braniewie. - Ta grupa - zgodnie z planem przyjechała i wyjechała z Polski - powiedziała rzeczniczka reporterowi radia RMF FM. I dodała, że do Polski przyjeżdża wielu turystów na motocyklach z Rosji, ale nie są to członkowie "Nocnych Wilków".

Niemcy patrzą na Polskę, jak poradzi sobie z "Nocnymi Wilkami"

Niemcy też chcą odmówić wjazdu na teren kraju "Nocnym Wilkom". Są w tej wygodniejszej sytuacji, że mogą już obserwować, jak z grupą motocyklistów radzą sobie polskie służby.

Jak donosi dziennikarz radia RMF FM Adam Górczewski, Niemcy jeszcze nie zauważyli informacji o pierwszych Rosjanach, którzy pojedynczo wjeżdżają na teren Polski. Tamtejsze media za to szeroko informują o starcie tego przejazdu pokazując flagę ze Stalinem, którą "Nocne Wilki" rozpostarły na starcie i cytują zarzuty członków grupy o dyskryminacji ze strony niemieckich urzędów. Tą dyskryminacją ma być oficjalna już zapowiedź ministerstw spraw wewnętrznych i zagranicznych uniemożliwienia im wjazdu na teren Niemiec. Niemieckie MSW i MSZ argumentują, że chcą rocznicę zakończenia wojny obchodzić z godnością i honorami, a wizyta "Nocnych Wilków" nie służyłaby pogłębieniu relacji rosyjsko-niemieckich.

Rosyjskie gazety: Boją się "Wilków"!

Rządowa "Rossijskaja Gazieta" donosi: "Boją się Wilków" i podkreśla, że nie tylko Polska, ale i Czechy zakazały przejazdu motocyklistom, a Niemcy anulowały im wizy. Gazeta pisze o "niektórych europejskich politykach", którzy rajd nazywają prowokacją i rosyjską agresją. Gazeta donosi również, że polską polityczną barierę przełamali motocykliści z Kaliningradu, którzy już w sobotę byli na cmentarzu żołnierzy radzieckich w Braniewie.

"Moskowskij Komsomolec" cytuje jednego z 200 motocyklistów, który skarży się na długotrwałą i szczegółowa kontrolę przez Polaków. Gazeta wyjaśnia również, że "Nocnych Wilków" nie chcą za ich udział w aneksji Krymu i organizowanie ruchu Antymajdan, zwalczającego opozycję w Rosji.

Adam Górczewski

Przemysław Marzec

Krzysztof Zasada

Joanna Potocka

Paweł Balinowski

Czy gang Putina przejedzie w spokoju przez Polskę? Dołącz do dyskusji!












Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy