Reklama

Reklama

RMF: Pierwszy taki proces w Polsce. Poseł Nitras przeciwko Kancelarii Sejmu

W warszawskim sądzie odbyło się dziś postępowanie, jakie poseł Platformy Obywatelskiej Sławomir Nitras wytoczył Kancelarii Sejmu za decyzje byłego marszałka Marka Kuchcińskiego. Chodzi m.in. o pozbawianie posła części uposażeń za jego wypowiedzi z trybuny sejmowej. Sąd nie uznał argumentów Kancelarii Sejmu, jakoby nie miał uprawnień do rozstrzygania w tej sprawie - informuje TVN24. Proces odroczono do stycznia przyszłego roku.

Nitras zarzuca Kancelarii Sejmu dyskryminację. Pozew prawników Nitrasa oparty jest o polskie i unijne przepisy, które zabraniają dyskryminacji ze względu na płeć, pochodzenie, kolor skóry, ale także poglądy polityczne. Nitras dowodzi, że był dyskryminowany za to, co mówił z trybuny sejmowej.

Reklama

- Mnie się nie daje składać wniosków formalnych, mnie się nie udziela głosu albo przerywa po 15 sekundach - mówi Nitras.

Według posła Nitrasa formą kary i dyskryminacji był nałożony na niego zakaz wyjazdów zagranicznych, mimo że był członkiem zgromadzenia parlamentarnego OBWE. - Wielokrotnie napisane: "zatwierdzam z wyjątkiem Nitrasa, zatwierdzam z wyjątkiem Nitrasa". Czym to jest, jak nie dyskryminacją? - pyta poseł klubu PO-KO.

Nitras chce także odzyskać pieniądze, które Kancelaria Sejmu potrąciła mu jako kary finansowe - to też jego zdaniem jest dyskryminujące - Ponad 60 tysięcy oznacza roczne wynagrodzenie - zauważa poseł.

Kancelaria Sejmu wnioskowała o niedopuszczenie wniosku cywilnego, powołując się na autonomię Sejmu. Sąd ten wniosek oddalił i przyjął sprawę do rozpoznania. 

Na poniedziałkowej rozprawie w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia nie pojawił się ani były marszałek Sejmu Marek Kuchciński, ani nikt z Kancelarii Sejmu, a reprezentujący ich adwokaci zastrzegli swój wizerunek, podobnie jak sędzia i protokolant - podaje TVN24. 

Stacja informuje również, że sprawa została odroczona do 27 stycznia 2020 roku. Wtedy sąd ma przesłuchiwać świadków. "To pierwszy powód do satysfakcji" - stwierdził po wyjściu z sądu poseł Nitras. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne