Reklama

Reklama

RMF: Oddelegowany do prokuratury oddalonej o 300 km prokurator Krasoń stawi się dziś w pracy

Prokurator regionalny Mariusz Krasoń stawi się dziś w pracy - podaje RMF FM. Został on oddelegowany przez Prokuratora Krajowego Bogdana Święczkowskiego z prokuratury regionalnej w Krakowie do prokuratury rejonowej we Wrocławiu. Jego koledzy nie mają wątpliwości: przeniesienie to odwet za to, że doświadczony prokurator nie bał się mówić o pozasłużbowych naciskach na śledczych.

Oddelegowanie Mariusza Krasonia do pracy 300 kilometrów od domu ma być szykaną za jego niezależność. Sprzeciw widać zarówno w środowisku, ale też w prasie i sieci.

Reklama

Prokuratorzy podkreślają zaangażowanie Mariusza Krasonia w przygotowanie uchwały, potwierdzającej, że śledczy podlegają pozasłużbowym naciskom ze strony przełożonych.

Stowarzyszenie prokuratorów "Lex Super Omnia" opublikowało list otwarty do Prokuratora Krajowego, zarzucając mu przekraczanie prawa.

"Wzywamy Pana do natychmiastowego anulowania podjętej decyzji, która może wywołać negatywne skutki nie tylko dla Mariusza Krasonia, ale również jego najbliższych. Delegowanie naszego kolegi stanowi bowiem kolejny przykład decyzji o charakterze mobbingu i substytutu kary dyscyplinarnej za niezależną postawę. Ponownie dotyczy prokuratora znajdującego się w trudnej sytuacji życiowej, o nieposzlakowanej opinii, stanowiącego wzór dla innych" - pisze w tekście stowarzyszenie.

"Szykany wobec prokuratorów, którzy cenią swoją niezależność, cenią swoje zdanie - to jest ugruntowany sposób reakcji prokuratora Święczkowskiego na prawidłowe zachowania prokuratorów" - ­mówi szef stowarzyszenia Krzysztof Parchimowicz.

Z kolei w sieci pojawiła się publiczna petycja - wniosek o anulowanie zesłania do Wrocławia. Petycja ma znamienny tytuł - "Dość nękania prokuratorów".

Ziobro: Prokurator Krajowy podejmuje słuszne decyzje

"Pan Prokurator Krajowy podejmuje słuszne decyzje, w oparciu o materiał, którym dysponuje. Proszę skierować pytanie do pana Prokuratora Krajowego. Skoro podjął taką decyzję, znaczy, że miał ku temu wyraźne podstawy" - usłyszał reporter RMF FM Patryk Michalski od ministra sprawiedliwości - prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry.

Prokuratorzy, z którymi w tamtym tygodniu rozmawiał dziennikarz RMF FM Krzysztof Zasada, nie mieli wątpliwości, że decyzja o przenosinach to odwet za niewygodną uchwałę. "To degradacja i faktyczna kara dyscyplinarna bez postępowania dyscyplinarnego" - powiedział jeden z naszych rozmówców. Inny zwracał uwagę na dużą dotkliwość tej decyzji - prokurator będzie pracował 300 kilometrów od domu. 

Delegacja nie wymaga uzasadnienia i nie można się od tej decyzji odwołać. 

Wcześniej w związku z uchwałą Krasonia przeniesiono do innego wydziału Prokuratury Regionalnej. Przesłuchiwany był też przez rzecznika dyscypliny.

Mariusz Krasoń prowadził najważniejsze śledztwa. Zajmował się aferą starachowicką, sprawą słynnego bombera Brunona K., korupcją w Sądzie Najwyższym, a także śledztwem ws. wyłudzeń VAT-u.

Dobra zmiana w prokuraturze pod ostrzałem prokuratorów z regionu krakowskiego

Prokuratorzy przyjęli uchwałę 15 maja. Jak napisano w dokumencie - chodzi o wpływanie na decyzje procesowe, z pominięciem obowiązującej drogi służbowej. Mowa o sprawowaniu w ten sposób funkcji nadzorczych w prokuraturze. Zgromadzenie w uchwale zwraca też uwagę na brak rozwiązania problemu wynagradzania urzędników i pracowników prokuratur, brak działań, które miałyby poprawić sytuację kadrową, a także na pogarszające się wyniki pracy prokuratur i piętrzące się zaległości w rozpatrywaniu spraw. 

Ta uchwała trafiła teraz do 700 prokuratorów okręgów: krakowskiego, kieleckiego, tarnowskiego i nowosądeckiego, a także do Prokuratury Krajowej.

"Nasz głos, to poważne ostrzeżenie dla szefostwa prokuratorów w całym kraju, które musi być wzięte pod uwagę" mówił reporterowi RMF FM jeden z delegatów zgromadzenia.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy