Reklama

Reklama

RMF: Kilka ton nadpalonych kart do głosowania i akt sądowych w Gołaszewie

Już kilka ton nadpalonych kart do głosowania i akt sądowych wywieźli policjanci z pustostanu w Gołaszewie pod Warszawą. Funkcjonariusze przez kilka godzin zabezpieczali porzucone dokumenty – dowiedział się reporter RMF FM. Na wpół zwęglone kartki, wśród których były między innymi akta postępowań cywilnych sądu w Wołominie, policjanci znaleźli w porzuconym gospodarstwie rolnym.

Zabezpieczone dokumenty będzie teraz badać Prokuratura Rejonowa w Pruszkowie. Śledczy będą dzisiaj sprawdzać, jakie pisma znajdowały się w pustostanie i w przypadku, których z nich ich porzucenie, bez odpowiedniego zabezpieczenia można zakwalifikować jako przestępstwo.

Będą także sprawdzać, w jaki sposób te dokumenty znalazły się w porzuconym gospodarstwie i kto odpowiadał za ich przechowywanie.

Wśród pism były m.in. karty wyborcze do Sejmu i Senatu. Za ich zabezpieczenie i ewentualnie zniszczenie odpowiadają delegatury Krajowego Biura Wyborczego.

Reklama

Zwęglone dokumenty funkcjonariusze odkryli wczoraj po południu. "Mówimy tutaj o dużej ilości, mówimy o zabezpieczeniu co najmniej dwóch busów, które zostały przewiezione do komendy. To co należy do nas, to przede wszystkim ustalenie, w jaki sposób te dokumenty znalazły się w tym miejscu" - mówi Sylwester Marczak z mazowieckiej policji.

 Grzegorz Kwolek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne