Reklama

Reklama

RMF FM: Uczestnicy protestu nie zostali zaproszeni do rozmów w sprawie wsparcia niepełnosprawnych

Okrągły stół w sprawie wsparcia niepełnosprawnych odbywa się bez udziału osób, które protestowały przez 40 dni w Sejmie - dowiedział się reporter RMF FM Mariusz Piekarski. Od godz. 12.30 w Centrum "Dialog" w Warszawie trwają rozmowy, ale nikt z uczestników protestu nie dostał na nie zaproszenia.

Rzeczniczka resortu rodziny tłumaczy w rozmowie z RMF FM, że nie zna imiennej listy zaproszonych gości. Dodaje, że prawdopodobnie zostały zaproszone organizacje zrzeszające osoby niepełnosprawne, a nie osoby prywatne. Zauważa też, że być może zakres dzisiejszych rozmów wykracza poza postulaty protestujących w Sejmie. 

Iwona Hartwich, która przez 40 dni protestowała w Sejmie, w rozmowie z reporterem RMF FM przypomina, że w trakcie protestu jego uczestników wielokrotnie zapraszano do Centrum "Dialog", a po ich wyjściu z Sejmu zapewniano, że będą z nimi prowadzone rozmowy. 

Reklama

Według Hartwich, rząd widocznie uznał, że skoro protestujących nie ma już w Sejmie, to nie trzeba z nimi rozmawiać.

Kopcińska: Na spotkanie zaproszono chętnych

Wszystkie osoby, które wyraziły chęć i wolę uczestniczenia i zgłosiły się jako pierwsze, zostały zaproszone na spotkanie ws. wsparcia osób niepełnosprawnych i opiekunów  - powiedziała w piątek rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska.

W CPS "Dialog" zorganizowano spotkanie "Wsparcie osób niepełnosprawnych i opiekunów, dokonania i plany". Wzięli w nim udział m.in. premier Mateusz Morawiecki i szefowa MRPiPS Elżbieta Rafalska.

Rzeczniczka była pytana przez dziennikarzy, dlaczego na spotkanie nie zaproszono osób, które protestowały w Sejmie.

"Wszystkie osoby, które wyraziły chęć i wolę uczestniczenia i zgłosiły się jako pierwsze, bo jak państwo widzicie, jest ograniczona ilość miejsc, zostały na to spotkanie zaproszone" - odpowiedziała Kopcińska. Zaznaczyła, że nie jest to ostatnie spotkanie ze środowiskiem osób niepełnosprawnych.

"Ze względu na logistykę trzeba pewnych wyborów dokonywać. Ministerstwo rodziny potraktowało to w ten sposób, że te osoby, które wyraziły chęć uczestniczenia w spotkaniu jako pierwsze, zostały zaproszone. Do ostatniej chwili były zapraszane te osoby, które mogły zająć miejsce na sali" - mówiła rzeczniczka.

Mariusz Piekarski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne