Reklama

Reklama

RMF FM: Kibole nawołują do zbrodni. Jest śledztwo

Krakowska prokuratura okręgowa ma jeszcze dzisiaj wszcząć śledztwo w sprawie posta, jaki w niedzielę pojawił się na facebookowym profilu Stowarzyszenia Cracovia to My - podaje w RMF FM dziennikarz Marek Wiosło. Stowarzyszenie opublikowało grafikę ze zdjęciem Adriana Z. - jednego z liderów kiboli Cracovii, który zginął w trakcie próby zatrzymania przez antyterrorystów w piątek - i napisem: "Rzeki spłyną krwią tych, którzy uśmiercili naszych braci". Prokuratorskie śledztwo ma dotyczyć publicznego nawoływania do zbrodni. Grozi za to do trzech lat więzienia.

Post zniknął już z profilu Stowarzyszenia. O incydencie powiadomiony został administrator portalu.

Reklama

Wpis miał być odpowiedzią na śmierć w czasie policyjnej akcji jednego z liderów pseudokibiców Cracovii Adriana Z., pseudonim Zielony. W piątek miała miejsce seria zatrzymań członków powiązanego ze środowiskiem pseudokibiców gangu, który zajmował się porwaniami dla okupu i wymuszeniami pieniędzy, a swoje ofiary brutalnie okaleczał. Ostatnio grupa porwała dla okupu mężczyznę: uprowadzony był przez wiele godzin torturowany, bandyci m.in. połamali mu nogi.

Krakowscy kryminalni ustalili podejrzanych i w nocy z czwartku na piątek doszło do pierwszych zatrzymań. W operacji brali udział antyterroryści z Krakowa, Warszawy, Kielc i Rzeszowa.

Według ustaleń dziennikarzy śledczych RMF FM, antyterrorysta, który zastrzelił bandytę podczas akcji, de facto uratował życie kolegów. Kiedy bowiem antyterroryści weszli do mieszkania "Zielonego", ten rzucił się na nich, a jednemu z nich usiłował wyrwać karabinek i skierować go w stronę funkcjonariuszy. Wówczas antyterrorysta drugą ręką wyciągnął krótki pistolet i strzelił w stronę bandyty. Adrian Z. został trafiony i mimo od razu podjętej reanimacji zmarł.

Gdyby funkcjonariusz nie podjął takiej decyzji, cała sytuacja mogłaby zakończyć się krwawą jatką. Funkcjonariusze mogliby zostać ranni, a nawet stracić życie.

(e.)

Marek Wiosło

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy