Reklama

Reklama

RMF FM: Kancelaria prezydenta zdziwiona ukraińską uchwałą

Lwowska Rada Obwodowa przyjęła uchwałę w sprawie uznania prezydenckiego ministra Adama Kwiatkowskiego za persona non grata na Ukrainie. Kancelaria prezydenta Andrzeja Dudy jest zdziwiona uchwałą. Według deputowanych, prezydencki urzędnik jest niepożądany na Ukrainie, bo podczas uroczystości rocznicy wymordowania polskiej ludności z Huty Pieniackiej nazwał działania ukraińskich nacjonalistów ludobójstwem. "To było odczytanie listu w imieniu pana prezydenta" - stwierdza Krzysztof Łapiński z kancelarii prezydenta.

Według ukraińskich radnych, pod koniec lutego w Hucie Pieniackiej - podczas rocznicy wymordowania polskiej wsi przez Ukraińców - Kwiatkowski czytając list prezydenta Andrzeja Dudy, oskarżył ukraińskich nacjonalistów o ludobójstwo.

Reklama

Ukraińscy deputowani w uchwale przyjętej 56 głosami na 84 miejsca w radzie, zwrócili się do Służby Bezpieczeństwa Ukrainy i MSZ w Kijowie o uznanie Adama Kwiatkowskiego za persona non grata na Ukrainie.

Wezwali również resort dyplomacji o wysłanie do Polski noty protestacyjnej w związku - z jak napisano - antyukraińskimi wypowiedziami.

Kancelaria Prezydenta zdziwiona uchwałą Lwowskiej Rady Obwodowej

Urzędników Andrzeja Dudy dziwi domaganie się przez samorządowców uznania za persona non grata osoby, która odczytywała list polskiego prezydenta do uczestników uroczystości z końca lutego.

Jak mówił RMF FM Krzysztof Łapiński z kancelarii prezydenta, minister Kwiatkowski nie miał własnego przemówienia. "To nie były słowa, które minister wypowiedział w swoim imieniu. To było odczytanie listu w imieniu pana prezydenta" - wyjaśniał.

Administracja prezydenta Dudy ma nadzieję, że ta uchwała będzie miała jedynie lokalne znaczenie i nie przełoży się na decyzje MSZ w Kijowie a także Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, a tym samym na stosunki dwustronne między naszymi państwami. 

"Nieprawdziwa wersja wydarzeń"

Deputowani Rady Obwodowej we Lwowie twierdzą, że polska wersja wydarzeń w Hucie Pieniackiej jest nieprawdziwa oraz że w tym roku po raz pierwszy "oskarżenia o ludobójstwo pod adresem narodu ukraińskiego" padły w imieniu Prezydenta RP Andrzeja Dudy.

Przypomnieli słowa prezydenta odczytane przez Adama Kwiatkowskiego. "Zbrodnia ludobójstwa popełniona tutaj przez ukraińskich żołnierzy i policjantów na służbie hitlerowskiej III Rzeszy niemieckiej oraz ukraińskich nacjonalistów, przyniosła zagładę około tysiąca ludzi, polskich mieszkańców Huty Pieniackiej oraz ukrywanych przez nich Żydów i uciekinierów z innych miejscowości Wołynia i Podola" - napisał Andrzej Duda.

Rada Obwodu Lwowskiego podkreśla, że w czasie drugiej wojny światowej Huta Pieniacka była "jednym z największych ośrodków bazowych polskich bojowników i bolszewickich grup dywersyjnych w Galicji, które wspólnie terroryzowały okoliczne wsie ukraińskie".

Jak napisano w oświadczeniu 28 lutego 1944 roku "niemieckie władze okupacyjne przeprowadziły we wsi operację wojskową, której celem była likwidacja polsko-bolszewickiego oddziału", w wyniku czego Huta Pieniacka została zrujnowana.

Deputowani lwowskiej rady obwodowej uznali, że na początku lat 80. "nieprawdziwą wersję o zniszczeniu wsi przez dywizję SS-Galizien i UPA" rozpowszechniła "radziecko-polska propaganda". Ich zdaniem, wersja ta jest nadal rozpowszechniana w Polsce "w celu dyskredytacji ukraińskiego ruchu narodowowyzwoleńczego i ukrywania zbrodni okupacyjnej polityki Polski na ziemiach zachodniej Ukrainy".

"Kwestia liczby ofiar cywilnych, Polaków i Ukraińców, którzy żyli w Hucie Pieniackiej, nie jest zbadana. W miejscu nielegalnie postawionego w 2015 roku pomnika nie ma pochówków" - czytamy w oświadczeniu.

"Wypowiedzi ksenofobiczne"

Deputowani zażądali od MSZ Ukrainy przekazania stronie polskiej noty protestacyjnej w związku z "ksenofobicznymi wypowiedziami" polskich urzędników i ogłoszenia tych, którzy uczestniczyli w uroczystościach w Hucie, osobami niepożądanymi na Ukrainie. Prócz Adama Kwiatkowskiego na uroczystości był obecny m.in. wiceminister spraw zagranicznych Jan Dziedziczak i wiceprezes IPN Krzysztof Szwagrzyk.

W lutym 1944 roku polscy mieszkańcy Huty Pieniackiej zostali pomordowani przez oddziały ukraińskiej dywizji SS Galizien. Według różnych danych straciło życie od 600 do 1200 osób. Zgodnie z ustaleniami śledztwa Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie, w wyniku pogromu w Hucie Pieniackiej zostało zamordowanych około 850 osób.

Uchwała Rady Obwodu Lwowskiego nie została dotąd opublikowana na oficjalnej stronie internetowej Rady.

(ug+j.)

Krzysztof Zasada

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje