Reklama

Reklama

Riad Haidar traci posadę ordynatora neonatologii. Borys Budka interweniuje

Lekarz i poseł KO Riad Haidar od stycznia nie będzie kierował oddziałem neonatologicznym szpitala w Białej Podlaskiej. "Będę domagał się wyjaśnień od marszałka województwa lubelskiego i od dyrektora szpitala" - mówił w poniedziałek szef klubu KO Borys Budka.

Szef klubu Koalicji Obywatelskiej Borys Budka w decyzji o nieprzedłużeniu umowy Riadowi Haidarowi, posłowi KO i lekarzowi, który od prawie 30 lat kieruje oddziałem neonatologicznym szpitala w Białej Podlaskiej, dopatruje się powodów politycznych.

"Rzecz bulwersująca"

Reklama

Podczas poniedziałkowego briefingu w Krakowie podkreślił, że jest to "rzecz bulwersująca", a decyzja dotknęła osobę, która "z racji sprawowania mandatu posła jest objęta szczególną ochroną stosunku pracy".

"Jako szef klubu KO będę domagał się wyjaśnień od marszałka województwa lubelskiego, od dyrektora szpitala - a jednocześnie, dziwnym trafem, radnego obozu Zjednoczonej Prawicy, i od marszałek Sejmu" - zadeklarował Budka. Wskazywał, że zażąda informacji, "jakie kroki zostaną podjęte, by naprawić tę bulwersującą decyzję".

"Nie może być tak, że bezpieczeństwo najmniejszych pacjentów zostanie wystawione na szwank tylko dlatego, że komuś z obozu Zjednoczonej Prawicy przeszkadza to, że pan Riad Haidar jest nie tylko fachowcem w swojej dziedzinie, ale również cieszy się olbrzymim poparciem wśród społeczności lokalnej" - podkreślał wiceszef PO.

Zwrócił uwagę, że Haidar zadeklarował chęć dalszej pracy w szpitalu, zrezygnował z bycia posłem zawodowym i nadal chciał pomagać swoim pacjentom.

"To jest jego misja życiowa i przerwanie jej w ten sposób, w mojej ocenie, jest absolutnie niedopuszczalne" - ocenił Budka.

Jednocześnie dodał, że człowieka będącego "symbolem, który na całym świecie znany jest z tego, w jaki sposób pomaga najbardziej potrzebującym, nie można krzywdzić tylko dlatego, że jest posłem KO".

"Udało mu się coś wyjątkowego"

Z kolei przewodniczący PO w Małopolsce Aleksander Miszalski przypomniał, że prowadzony przez Haidara oddział osiągnął trzeci stopień referencyjności, tym samym stając się jedną z dwóch takich placówek w kraju i jedną z najlepszych w Europie.

"Myślę, że w sytuacji, w jakiej znajduje się służba zdrowia, powinno się takich specjalistów awansować, oddawać im jak najszersze pole do zarządzania i korzystać z ich kompetencji, a nie pozbywać się takich ludzi z powodu wojen politycznych" - ocenił.

Zdaniem posła KO Marka Sowy Haidarowi jako lekarzowi "udało się coś wyjątkowego". "Nie jest trudno znaleźć znakomitego specjalistę w dużym ośrodku miejskim, ale naprawdę znaleźć w małym ośrodku miejskim wybitnego lekarza nie jest sprawą łatwą" - ocenił.

Podkreślił, że "w wielu przypadkach szpitale powiatowe mają dobrą renomę, jeśli stoi za tym konkretny człowiek". "Ta decyzja władz województwa lubelskiego - bo nie mam żadnych wątpliwości, co do tego, że taka decyzja była aprobowana przez marszałka województwa lubelskiego, i pewnie władze PiS - może doprowadzić do tego, że ten oddział zaprzestanie swojego dalszego funkcjonowania" - zaznaczył Sowa.

Haidar zaskoczony decyzją

O tym, że Haidar od stycznia nie będzie kierował oddziałem neonatologicznym napisał w mediach społecznościowych m.in. szef PO Grzegorz Schetyna. Sam lekarz również uważa, że decyzja ma podłoże polityczne.

"Prawie 30 lat kierowałem tym oddziałem i nigdy nie było żadnych zarzutów do mojej pracy, wręcz przeciwnie. Oddział uznawany jest za jeden z najlepszych w Polsce i zapewnia leczenie na najwyższym światowym poziomie" - podkreślił Haidar na swoim profilu na Facebooku.

Komentarz Jerzego Owsiaka

Do sprawy odniósł się także Jerzy Owsiak, który we wpisie w mediach społecznościowych zwrócił uwagę na zasługi lekarza w ratowaniu najmniejszych pacjentów.

"Oddział, którym tak długo kierował, to absolutna perła w świecie polskiej neonatologii! Trafiają tam noworodki z najcięższymi schorzeniami, często podejmowana jest tam walka o życie tych maluchów. Oddział pracuje i leczy na najwyższym światowym poziomie, co było wielokrotnie doceniane, zresztą nie tylko w Polsce" - wskazywał.

Riad Haidar z pochodzenia jest Syryjczykiem. Od ponad 40 lat mieszka i pracuje w Polsce, a od 1989 r. ma polskie obywatelstwo. Mandat z list KO uzyskał w październikowych wyborach.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne