Reklama

Reklama

Raport: Prawie co trzeci pacjent w polskich szpitalach jest niedożywiony

U co najmniej 30 proc. pacjentów w polskich szpitalach konieczne jest włączenie leczenia żywieniowego - wynika z raportu Polskiego Towarzystwa Żywienia Pozajelitowego, Dojelitowego i Metabolizmu.

Prezes Towarzystwa Stanisław Kłęk podkreśla, że stan odżywienia pacjenta w sposób istotny wpływa na przebieg jego rekonwalescencji, a także na rokowania i zakres różnego typu powikłań.

Reklama

"Kiedy pacjent jest niedożywiony to wszystkie jego parametry się pogarszają. Rany gorzej się goją, wzrasta ryzyko zakażeń, większa jest ogólna chorobowość i śmiertelność. Taki pacjent, co bardzo ważne, więcej również kosztuje" - podkreśla.

Zdaniem specjalisty, w onkologii nadmierne chudnięcie chorego powoduje, że nie można go w pełni leczyć. Chemioterapia jest przerywana do czasu lepszego odżywienia chorego. Część pacjentów nie wraca już do terapii albo otrzymuje mniejsze dawki, co może skutkować pogorszeniem skuteczności leczenia.

"O tym jak duże znaczenie ma stan odżywienia pacjenta wiadomo od ponad 80 lat. W chirurgii zależy od tego umieralność pacjentów - im pacjent je mniej, tym zwykle gorzej rokuje" - podkreśla prof. Kłęk.

Zbyt mało podawano pacjentom białka i energii

Raport "Ocena terapii żywieniowych w polskich szpitalach" wykazał, że u 32 proc. pacjentów konieczne jest dodatkowe leczenie żywieniowe. Badania ankietowe przeprowadzono w marcu 2018 r. Objęto nimi 2684 pacjentów w różnych oddziałach szpitalnych, takich jak chirurgia, intensywna terapia, onkologia kardiologia i interna.

Zdaniem prof. Kłęka jest to zaskakujące, ponieważ w 2012 r. wprowadzono obowiązek przeprowadzenia oceny stanu odżywienia u każdego pacjenta przyjmowanego do szpitala. "Polska jest jednym z niewielu krajów na świecie, w których wprowadzono taki obowiązek. Samo badanie nie jest trudne i trwa krótko" - dodaje specjalista.

Najczęściej stosowaną metodą oceny stanu odżywienia jest skala NRS - Nutritional Risk Sreening, pozwalająca - zapewniają autorzy raportu - dosyć precyzyjnie określić wskazania do interwencji żywieniowej. Mimo to wykazano, że prawie 60 proc. pacjentów badanych tą skalą nie otrzymało zalecanego żywienia, jeśli badanie stanu odżywienia w ogóle zostało przeprowadzone.

Według raportu, interwencja żywieniowa zastosowana podczas pobytu w szpitalu była często niewystarczająca. Zbyt mało podawano pacjentom białka i energii, a także witamin i pierwiastków śladowych.

Konieczna edukacja

Najczęściej stosowano żywienie doustne (w 85 proc. przypadków), które nie jest w Polsce refundowane (z budżetu pokrywane jest ono jedynie w krach Europy Zachodniej). Polscy pacjenci muszą je finansować z własnej kieszeni.

"Polska ma natomiast refundację diety sztucznej, stosowanej wtedy, gdy dieta doustna nie jest już wystarczająca. Na 27 krajów w Unii Europejskiej 20 państw ma taką refundację. W Polsce są dostępne wszystkie wykorzystywane w tej diecie preparaty" - wyjaśnia prof. Kłęk.

"Żywienie kliniczne polega na podawaniu do przewodu pokarmowego albo dożylnie składników odżywczych (...) " - dodaje specjalista.

W polskich szpitalach takie żywienie nie jest jednak w pełni wykorzystywane. Według raportu, żywienie dojelitowe było deficytowe u ponad 50 proc. pacjentów, a pozajelitowe - u ponad 60 proc. Wśród pacjentów żywionych dojelitowo 35 proc. otrzymało odpowiednią liczbę kalorii, a tylko 20 proc. miało zapewnioną właściwą ilość białka.

Według autorów raportu, konieczna jest zatem poprawa stanu wiedzy osób prowadzących leczenie żywieniowe, bo nie ma problemów z jego finansowaniem.

Hospitalizacja niedożywionych chorych jest dłuższa

Prof. Kłęk podkreśla, że na żywieniu sztucznym szpital nie traci, bo jest ono dobrze refundowane. Narodowy Fundusz Zdrowia za żywienie dojelitowe i pozajelitowe niekompletne zwraca każdego dnia 100 zł, za leczenie pozajelitowe kompletne - 200 zł, a za żywienie immunostymulujące - 300 zł. "W Czechach nie ma tak dobrych przepisów jak u nas w tej sprawie" - dodaje.

W Stanach Zjednoczonych w 2013 r. wyliczono, że hospitalizacja niedożywionych chorych była od 1,5 do 5 razy dłuższa. Różnica kosztów pobytu między pacjentem prawidłowo odżywionym, a niedożywionym w oddziałach zabiegowych wynosiła około 5,5 tys. dolarów, a w oddziałach niezabiegowych 3 tys. dolarów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy