Reklama

Reklama

Raport NIK. Poczta Polska zabrała głos

NIK opublikowała raport, w którym wskazała, że nie było podstaw prawnych, by premier wydawał polecenia Poczcie Polskiej ws. organizacji wyborów korespondencyjnych w maju 2020 r. Poczta Polska odniosła się do sprawy w czwartek późnym popołudniem. Zapewniła, że "spółka działała w dobrej wierze i zgodnie z prawem".

Prezes NIK Marian Banaś zaprezentował w czwartek raport Najwyższej Izby Kontroli dotyczący przygotowań do wyborów korespondencyjnych prezydenta RP, które miały się odbyć 10 maja 2020 r. Według NIK nie było podstaw prawnych do tego, żeby prezes Rady Ministrów wydawał jakiekolwiek polecenia Poczcie Polskiej i Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych związane z wykonaniem i realizacją wyborów prezydenckich 10 maja ub.r. Izba skierowała do prokuratury zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w związku z organizacją wyborów przez zarządy Poczty Polskiej i PWPW.

Reklama

Spółka działała w dobrej wierze i zgodnie z prawem - zapewniła Poczta Polska w oświadczeniu do wyników kontroli NIK ws. organizacji wyborów prezydenckich w maju 2020 r. Dodała, że ocena NIK o działaniach Poczty ws. odzyskania poniesionych przez nią kosztów organizacji wyborów jest nieaktualna.

"Odnosząc się do opublikowanej przez Najwyższą Izbę Kontroli Informacji o wynikach kontroli 'Działania wybranych podmiotów w związku z przygotowaniem wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych na dzień 10 maja 2020 r. z wykorzystaniem głosowania korespondencyjnego' oraz czwartkowej konferencji prasowej w tej spawie, Poczta Polska wskazuje, że jej zadaniem, określonym w decyzji Prezesa Rady Ministrów z 16 kwietnia 2020 r. było wyłącznie przygotowanie przeprowadzenia wyborów, a nie ich przeprowadzenie. Tym samym trudno zgodzić się z zawartą w raporcie NIK negatywną oceną dotyczącą samej tej decyzji" - podała spółka w oświadczeniu.

Poczta "podjęła działania" niezależnie od NIK

Dodała, że w wystąpieniu pokontrolnym, dotyczącym działania Poczty Polskiej, zawarty został jeden wniosek - "kontynuowanie działań zmierzających do odzyskania wszystkich należności związanych z realizacją zadań wskazanych w decyzji z 16 kwietnia 2020 r.".

"Niezależnie od tego, w jaki sposób organ kontrolny prezentuje poszczególne aspekty działalności podmiotów kontrolowanych, kluczowe zawsze pozostają wywiedzione z kontroli wnioski. To właśnie wnioski pokontrolne stanowią o rzeczywistej ocenie działalności kontrolowanego podmiotu" - wskazała.

Poczta Polska poinformowała, iż podejmowała takie działania znacznie wcześniej, niezależnie od kontroli NIK i wyraża zadowolenie z powyższej rekomendacji organu kontrolnego co do przyjętego kierunku jej działań. Jednocześnie Poczta Polska stoi na stanowisku, iż wykonywała jednoznaczne polecenie zawarte w decyzji Prezesa Rady Ministrów z 16 kwietnia 2020 r., która została wydana na podstawie bezwzględnie wiążącego przepisu ustawy.

Spółka podkreśliła, że wobec natychmiastowej wykonalności powyższej decyzji, co również potwierdza NIK, Poczta Polska nie mogła uchylić się od jej realizacji.

Ocena "w sprzeczności ze stanem faktycznym"

Według Poczty, negatywna ocena NIK dotycząca podjęcia przez operatora działań na własne ryzyko oraz nieskorzystania z uprawnienia do zwrócenia się o wyjaśnienie treści decyzji pozostaje w sprzeczności z istniejącym stanem faktycznym i prawnym (natychmiastowa wykonalność) oraz samą oceną zawartą w raporcie NIK we wskazanym wyżej zakresie. "Podkreślenia wymaga, że według NIK Poczta Polska wykonała również wszystkie czynności pozwalające na to, aby doszło do zawarcia umowy ze Skarbem Państwa" - czytamy.

W ocenie spółki, w zakresie finansowania realizacji decyzji od początku pozostawało jasne, że zobowiązanym do zwrotu poniesionych przez Pocztę Polską kosztów będzie Skarb Państwa. "Jak wskazuje NIK, spółka - działając w zaufaniu do organów państwa - miała prawo zakładać, że zgodnie z treścią decyzji sfinansowanie kosztów jej realizacji nastąpi z budżetu państwa. Zmiana co do trybu odzyskania poniesionych kosztów i wskazanie Szefa Krajowego Biura Wyborczego, który - w imieniu Skarbu Państwa - miał zrefinansować poniesione koszty było decyzją ustawodawcy" - wskazała.

Jak dodała spółka, wystąpienie NIK w zakresie, w jakim wskazuje na nieskuteczność podejmowanych działań, jest nieaktualne. "30 grudnia 2020 r. Poczta Polska zawarła umowę z Szefem Krajowego Biura Wyborczego. Na jej podstawie Poczta Polska otrzymała już rekompensatę za poniesione koszty netto w wysokości 53 mln 205 tys. 344 zł 65 gr. (...) Poczta Polska kontynuuje działania zmierzające do odzyskania pełnej kwoty kosztów, które poniosła" - czytamy.

Kwestia danych osobowych

Spółka odniosła się też do oceny NIK dotyczącej podstawy prawnej przetwarzania danych osobowych. Wskazała, że nie jest ona organem przewidzianym do dokonywania oceny prawnej w tym zakresie - w przeciwieństwie do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

"W tym miejscu należy przypomnieć, iż to właśnie Prezes UODO wydał 24 kwietnia 2020 r. oświadczenie, w którym jednoznacznie potwierdził, że po stronie Poczty Polskiej (jako operatora wyznaczonego) było dostateczne umocowanie prawne do występowania do Ministra Cyfryzacji oraz jednostek samorządu terytorialnego o przekazanie danych osobowych oraz ich dalsze przetwarzanie" - wskazała.

Dodała, że podobne - korzystne dla Poczty Polskiej, stanowisko zajął również Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej w oświadczeniu z 23 kwietnia 2020 r. wskazując, że "(...) zgodnie z art. 99 ustawy z dnia 16 kwietnia 2020 r. o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (Dz. U. poz. 695) operator wyznaczony w rozumieniu ustawy z 23 listopada 2012 r. - Prawo pocztowe, po złożeniu przez siebie wniosku w formie elektronicznej, otrzymuje dane z rejestru PESEL, bądź też z innego spisu lub rejestru będącego w dyspozycji organu administracji publicznej, jeżeli dane te są potrzebne m.in. w celu wykonania obowiązków nałożonych przez organy administracji rządowej.

Według Poczty, warunkiem przygotowania do planowanego procesu wyborczego w formie korespondencyjnej było m.in. pozyskanie danych osób uprawnionych do głosowania w celu skutecznego i terminowego przygotowania procesu logistycznego dostarczenia pakietów wyborczych. "Realizując to zadanie, spółka działała w dobrej wierze i zgodnie z prawem, tj. na podstawie art. 99 ustawy z 16 kwietnia 2020 roku o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2, w związku z decyzją Prezesa Rady Ministrów z 16 kwietnia 2020 roku" - podkreślił operator.

Poczta Polska oświadczyła, że nie może się odnieść do informacji przekazanych w trakcie konferencji NIK dotyczących zawiadomień skierowanych przez Izbę do prokuratury, ponieważ nie zna ich treści. "Poczta Polska wskazuje jednak kategorycznie, że wszystkie jej działania podejmowane w celu realizacji decyzji Prezesa Rady Ministrów z dnia 16 kwietnia 2020 r. miały umocowanie w przepisach prawa" - czytamy.

Dowiedz się więcej na temat: wybory korespondencyjne | Poczta Polska SA | NIK

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje