Reklama

Reklama

Rafalska: Chcemy prowadzić politykę, która nie będzie dzielić

- Propozycja złożona dzisiaj przez mamy protestujące w Sejmie nie jest odmienna od złożonych wcześniej postulatów. Jednak propozycja została trochę zmodyfikowana - powiedziała na konferencji prasowej minister Elżbieta Rafalska. Protestujący, którzy oglądali konferencję w Sejmie, nie kryli niezadowolenia i rozczarowania ze słów szefowej resortu. - Było światełko w tunelu, ale zniknęło - komentowali.

- Naszym zadaniem jest budowanie kompleksowych rozwiązań pomagających niepełnosprawnym. Chcemy prowadzić taką politykę, która nie będzie dzielić osób niepełnosprawnych - powiedziała Elżbieta Rafalska. - Współpracujemy ze środowiskami, opracowując strategię dla osób niepełnosprawnych. Dokument ma być przygotowany na wrzesień - powiedziała. 

Minister powiedziała, że jeśli chodzi o rentę socjalną, to ministerstwo szybko podjęło działanie. 

Reklama

- W tej sytuacji nie jesteśmy w stanie takiego rozwiązania zaproponować i sfinansować. Jaki mamy pomysł na rozwiązanie sytuacji, którą budowali poprzednicy w sposób pochopny i nieprzemyślany? Od ponad roku pracuje komisja, która ma wypracować model orzeczniczy. Realizujemy postulat ujednolicenia orzecznictwa. To, co mówię o wielości orzeczeń, nie odpowiada wprost na postulaty mam protestujących, ale moje obowiązki szerzej wykraczają, niż te dwa postulaty, które rozumiem, ale których realizacja mogłaby nie tylko podzielić środowisko, ale i doprowadzić do kolejnych wyroków TK - mówiła Rafalska.

- Musimy patrzeć szeroko, same mamy powiedziały, że w tej grupie są osoby o bardzo zróżnicowanych potrzebach. Ale system tego nie dostrzega. System wymaga reformy. Nie mam już ambicji, żeby zreformować wszystkie systemy - powiedziała.

- Wykazujemy maksimum dobrej woli. Nakłady na politykę wobec osób niepełnosprawnych wzrosły o trzy miliardy - zaznaczyła Rafalska.

- Nie można stawiać zarzutu, że rząd oszczędza na wydatki na osoby niepełnosprawne. Takich trudnych ustaw nie napiszemy w 24 godziny, naprawdę nie - podkreśliła minister.

Michałkiewicz: Nie ma powodu, żeby osoby niepełnosprawne nie wierzyły nam

Z kolei minister Krzysztof Michałkiewicz stwierdził, że rozmowy są cały czas prowadzone, ciągle obradują zespoły ds. osób niepełnosprawnych. - Chcemy zrobić Polskę przyjazną naszym obywatelom - powiedział.

- Także dzisiaj dyskutowaliśmy z panią minister w Sejmie, interesowaliśmy się, jak sobie radzą dzieci, które tam są. Tam jest pięcioro dzieci. Proponowaliśmy, że jak opuszczą Sejm, to możemy umówić się w ministerstwie - mówił.

- Nie ma powodu, żeby osoby niepełnosprawne nie wierzyły nam - podkreślił.

Marczuk: Chcemy na problemy patrzeć systemowo

- Trudno jest naszemu rządowi  i ministerstwu kierowanemu przez panią minister zarzucić brak wrażliwości na potrzeby dzieci czy tych, którzy pomocy potrzebują. Praktycznie wszystkie dzieci niepełnosprawne po uchwaleniu programu 500 plus, są nim objęte - powiedział z kolei wiceminister Bartosz Marczuk. 

- Chcemy na te problemy patrzeć systemowo. Apelujemy do państwa, że takich ważnych decyzji nie można podejmować na zasadzie plastra. Podchodzimy do tego poważnie - stwierdził wiceminister. - Proszę nam zaufać, dać nam troszeczkę czasu, żebyśmy postarali się rozsądnie i widząc wszystkich rozwiązywać problemy. Absolutnie nie mówimy, że te osoby nie wymagają pomocy, ale też jesteśmy odpowiedzialni za pieniądze publiczne, i nie możemy podejmować takich decyzji ad hoc, żeby tylko zamknąć temat - powiedział Marczuk.

Rafalska odpowiada przewodniczącej Krajowej Rady Konsultacyjnej

Rafalska była pytana o oświadczanie przewodniczącej Krajowej Rady Konsultacyjnej, która zarzuciła rządowi, że zostali politycznie wykorzystani. 

- Z nikim z członków Rady Konsultacyjnej wcześniej nie rozmawiałam - odpowiedziała i wyjaśniła, jak powołuje się członków Rady. - Stanowisko nie jest w kontrze do czegoś, ono jest niezależnie - powiedziała.

- Nie wyobrażam sobie, żeby jakieś środowisko było przeciwko propozycjom zawartym w porozumieniu - stwierdził Michałkiewicz. - Porozumienie było podpisywane przez trzy strony. Rada sama zdecydowała, że nie chce się podpisywać samodzielnie pod porozumieniem tylko jako przedstawiciele środowisk osób niepełnosprawnych. Pani przewodnicząca spotkała się z atakiem części środowiska, które ją straszyło. Nikt nie zmuszał nikogo, żeby podpisał porozumienie. Rada sama to uchwaliła. Z nikim nie rozmawialiśmy wcześniej, że mają podpisać - mówił.

- Nikogo nie chcieliśmy stawiać w niezręcznej sytuacji - zaznaczyła Rafalska. - Porozumienie nie było przeciwko nikomu, koncentrowało się na problemach - dodała. 

Głos zabrał przedstawiciel niepełnosprawnych, który zaapelował do minister o pozytywne odniesienie się do propozycji.

Rafalska była też pytana o to, "czy nie brakuje jej w tej sytuacji wicepremier Szydło". - Spotkałam się ja i minister Michałkiewicz z protestującymi w Sejmie, co do innych, nie było innych propozycji. My wykazujemy maksimum dobrej woli, chcemy pokazać złożoność tej sytuacji, skutki - mówiła, unikając komentarza do nieobecności Beaty Szydło. 

Protestujący: Było światełko w tunelu, ale zniknęło

Protestujący, którzy oglądali konferencję Rafalskiej w Sejmie, nie kryli niezadowolenia i rozczarowania ze słów szefowej MRPiPS.     

"My już nie wierzymy rządowi PiS", "pan (prezes PiS Jarosław) Kaczyński nie chce pomóc osobom niepełnosprawnym", "było światełko w tunelu, ale zniknęło" - komentowali rodzice osób niepełnosprawnych i ich podopieczni. 

Protestujący przerwali oglądanie konferencji w trakcie jej trwania.    

Przedpołudniowe spotkanie w Sejmie

W środę rano minister pracy spotkała się w Sejmie za zamkniętymi drzwiami z protestującymi.

Po spotkaniu Iwona Hartwich z Komitetu Protestacyjnego Rodziców Osób Niepełnosprawnych poinformowała dziennikarzy o przedstawionej przez nich propozycji kompromisu. Ma on polegać na przyznaniu dodatku rehabilitacyjnego dla osób niepełnosprawnych, niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia w kwocie 300 zł złotych od maja tego roku, od stycznia 2019 r. - 400 zł, a od czerwca 2019 r. - 500 zł. Chodzi o stopniowe dojście do kwoty, której domagają się protestujący.

Przed Sejmem trwa protest osób popierających postulaty opiekunów niepełnosprawnych. Zebrani mają transparenty z hasłami: "Pomóżcie osobom niepełnosprawnym", "Wspieramy rodziców protestujących w Sejmie", "Nie - strzelnice, tak - godne życie", "Zrozumienie = tolerancja = pomoc", "Otwórzcie serca dla niepełnosprawnych", "Nie jesteśmy przeciwko rządowi, jesteśmy za niepełnosprawnymi", "Miarą człowieczeństwa jest dbanie o słabszych".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy