Reklama

Reklama

Radosław Sikorski nie będzie kandydował: Reakcje polityków

W poniedziałek były marszałek Sejmu Radosław Sikorski poinformował na Twitterze, że nie będzie kandydował w jesiennych wyborach parlamentarnych. Dziś tę decyzję szeroko komentują politycy z opozycji, a także z PO.

Zarówno premier Ewa Kopacz, jak i wicepremier Tomasz Siemoniak uważają brak Sikorskiego na listach za "dużą stratę dla polskiej polityki". O zdanie zapytaliśmy także Dariusza Jońskiego (SLD), Andrzeja Biernata (PO) i Marzenę Wróbel (posłanka niezrzeszona).  

- Myślę, że to jest bardzo dobra decyzja i powinna zapaść znacznie wcześniej - powiedziała Marzena Wróbel. Posłanka twierdzi, że "marszałek powinien odnieść się do tego, co Polacy usłyszeli na taśmach", bo "to podstawowa kwestia".  Zapytana o to, co może dalej robić Sikorski, powiedziała: -"Nie wiem, myślę, że się odnajdzie. Ale, prawdę powiedziawszy, nie bardzo mnie nie interesuje".

Reklama

Decyzja Sikorskiego zaskoczyła Andrzeja Biernata:

- Jeszcze kilka dni temu rozmawialiśmy na ten temat i nie wydawało się, że taka decyzja zaświtała w głowie pana marszałka - oznajmił.

Zapytany o możliwe powody rezygnacji ze startu w wyborach, Biernat odpowiedział, że nie zna ich. Dodał, że to pytanie powinno zostać skierowane do Sikorskiego. - Ja wierzę, że to jest decyzja jeszcze odwracalna - zastrzegł jednak poseł PO.

- Nie będę tęsknił za butą i arogancją ministra Sikorskiego, chociaż kompetencje miał - powiedział Dariusz Joński. - Ale jako polityk miał też wiele wad (...). Kiedy był marszałkiem Sejmu musiał wielokrotnie przepraszać dziennikarzy i posłów - przypomniał.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje