Reklama

Reklama

PSL złoży projekt emerytalny jako poprawkę do projektu prezydenta

Szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że PSL złoży swój projekt umożliwiający przejście na emeryturę po 40 latach pracy jako poprawkę do rozpatrywanego przez Sejm projektu emerytalnego prezydenta.

To ten sam projekt, który ludowcy złożyli też w poprzedniej kadencji.

Reklama

Kosiniak-Kamysz podkreślił na czwartkowej konferencji w Sejmie, że temat emerytur wymaga poważnej debaty - nie takiej, jak pod koniec listopada, gdy o projekcie ludowców w Sejmie dyskutowano godzinę, po czym został on odrzucony.

- Bardzo źle się stało, że bardzo dobry projekt (...) po tak krótkim czasie został wrzucony do niszczarki  - mówił szef PSL. Dodał, że jego partia podczas środowej dyskusji nad projektem emerytalnym złożonym przez prezydenta Andrzeja Dudę była za skierowaniem go do dalszym prac. - Nie stosujemy zasady "oko za oko", bo za chwilę wszyscy bylibyśmy ślepi  - dodał.

Dwa projekty

Według Kosiniaka-Kamysza najlepszym rozwiązaniem byłaby praca nad dwoma projektami równolegle - prezydenckim i ludowców.

- Projekt 40 lat stażu pracy zgłosimy jako poprawkę do projektu prezydenckiego, który będzie procedowany w komisji  - zapowiedział szef Stronnictwa.

Projekt ludowców zakłada, że będzie można przejść na emeryturę po przepracowaniu 40 lat. Propozycja PSL przewiduje, że niezależnie od tego, w jakim wieku rozpoczęło się pracę, będzie można przejść na emeryturę po 40 składkowych latach. Do stażu pracy liczyłaby się praca na etacie, umowie-zleceniu czy prowadzenie własnej działalności gospodarczej; nie liczyłby się czas studiów lub bezrobocia.

Dopłata do emerytury

Projekt PSL pozwala przejść na wcześniejszą emeryturę nawet tym, którzy przez cały czas pracy dostawali najniższą pensję, a z wyliczeń wyjdzie im emerytura poniżej minimalnej - czyli w wysokości kilkuset złotych. Ludowcy chcą takim osobom dopłacać do emerytury minimalnej (dziś wynosi ona 880,45 zł) z budżetu państwa.

Projekt prezydencki zakłada obniżenie wieku emerytalnego dla kobiet do 60 lat i mężczyzn do 65 lat. Była to jedna z obietnic wyborczych Andrzeja Dudy w trakcie kampanii przede wyborami prezydenckimi. W 2012 roku koalicja rządząca PO-PSL podniosła wiek emerytalny dla kobiet i mężczyzn do 67 lat.

 

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy