Reklama

Reklama

Przemysław Czarnek: Moja wypowiedź została zmanipulowana

Nie milkną echa słów posła PiS Przemysława Czarnka o osobach LGBT. Lider PO Borys Budka żąda od prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego "natychmiastowego wyrzucenia" parlamentarzysty z partii, a od samego Czarnka - złożenia mandatu. Ten zaś mówi o nagonce i manipulacji.

"Brońmy rodziny przed tego rodzaju zepsuciem, deprawacją, absolutnie niemoralnym postępowaniem. Brońmy nas przed ideologią LGBT i skończmy słuchać tych idiotyzmów o jakichś prawach człowieka czy jakiejś równości" - powiedział w sobotę (13 czerwca) na antenie TVP Info Przemysław Czarnek, poseł PiS i jeden z członków sztabu wyborczego Andrzeja Dudy.

"Ci ludzie nie są równi ludziom normalnym i skończmy wreszcie z tą dyskusją" - dodał poseł PiS.

Brudziński: Słowa, które nigdy nie powinny paść

Reklama

Wypowiedź polityka obozu rządzącego wzbudziła wiele komentarzy. Do sprawy odniósł się m.in. Joachim Brudziński, wiceprezes PiS. "Niektórym moim kolegom w ferworze ideologicznych sporów emocje odbierają zdrowy rozsądek i padają słowa, które nigdy nie powinny paść" - napisał. "Żadne nawet szczere oburzenie nie usprawiedliwia naruszania godności i podważania prawa do szacunku innego człowieka. To, że nie zgadzamy się z z taką czy inna ideologią czy afirmacją wyuzdanych postaw, nie daje nam prawa do wykluczania kogokolwiek z naszej wspólnoty narodowej" - dodał.

Budka: Żądam złożenia mandatu

Borys Budka, szef PO, żąda od Jarosława Kaczyńskiego, by natychmiast wyrzucił Czarnka z szeregów PiS, a od samego Czarnka - złożenia mandatu poselskiego.

"Brak reakcji stanowić będzie przyzwolenie na haniebne zachowania i współodpowiedzialność całego obozu Zjednoczonej Prawicy za brunatny język nienawiści" - napisał Budka na Twitterze.

Czarnek: Nagonka i manipulowanie

Przemysław Czarnek uważa jednak, że jego wypowiedź została zmanipulowana, a swoje słowa odnosił do prezentowanej fotografii z Los Angeles.

"W odpowiedzi na dzisiejszą nagonkę i manipulowanie moją wypowiedzią podkreślam po raz kolejny za Konstytucją RP: Wszyscy bez wyjątku są równi wobec prawa i w godności. Nie zmienia to faktu, że nie może być najmniejszej zgody i akceptacji dla zachowań demoralizujących, deprawujących na ulicach miast, takich jak na prezentowanym zdjęciu z LA, do którego odnosiłem moją wczorajszą wypowiedź" - napisał na Twitterze.

O jaką fotografię chodzi?

"Na zdjęciu widać wyraźnie obrzydliwe sceny z centrum tego miasta - człowiek roznegliżowany, z widocznymi genitaliami, popija drinka w barze gejowskim na ulicy. I stwierdziłem, że to nie są ludzie normalni" - tłumaczył w rozmowie z Onetem.



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje