Reklama

Reklama

Przełom w sprawie Tomasza Komendy. Nowy zatrzymany

"Zatrzymano kolejnego podejrzanego o zbrodnię, za którą niesłusznie skazany został Tomasz Komenda" - poinformował podczas konferencji Prokurator Generalny i szef Ministerstwa Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Jak poinformowała Prokuratura Krajowa, nowemu zatrzymanemu postawiono zarzut zgwałcenia ze szczególnym okrucieństwem i zabójstwa. Organy ścigania poszukują jeszcze jednej osoby zamieszanej w zbrodnię - podano.

Jak wcześniej podawała TVP Info, drugi zatrzymany w tej sprawie, miał razem z ujętym już rok temu podejrzanym, Ireneuszem M., brutalnie zgwałcić i pozostawić na mrozie 15-letnią Małgosię z Dolnego Śląska. 

Reklama

Małgosia ostatni raz widziana była podczas zabawy sylwestrowej w Miłoszycach w towarzystwie dwóch mężczyzn. Jeden z nich podawał się za jej brata, który zapewniał, że odprowadzi dziewczynę do domu. Ciało dziewczynki znaleziono następnego dnia - 1 stycznia 1997 roku. Małgosia została brutalnie zgwałcona i pobita, a sprawcy (jak twierdzono od początku, było ich dwóch), zostawili ją na blisko 20-stopniowym mrozie. 

W tej sprawie zatrzymano i osądzono Tomasza Komendę. Jednak 18 lat później, w świetle nowych dowodów, Komenda opuścił areszt. Według prokuratury mężczyzna nie popełnił zbrodni, za którą został skazany. 16 maja br. Sąd Najwyższy uniewinnił Tomasza Komendę.

"Wymiar sprawiedliwości przed wielu laty popełnił straszliwy błąd, czyniąc olbrzymią krzywdę panu Komendzie" - powiedział podczas konferencji minister Ziobro. 

"Wymiar sprawiedliwości, przynajmniej w części, naprawia dawne błędy. Dzięki tytanicznej pracy policjantów i prokuratorów możemy mówić o kolejnym przełomie" - dodał.

Nowy podejrzany

"Trwają w tej chwili czynności w prokuraturze, zostały postawione zarzuty wytypowanemu podejrzanemu" - ujawnił Ziobro. Przypomniał też, że wcześniej zatrzymano już pierwszego podejrzanego w tej sprawie. Zatrzymany w poniedziałek podejrzany Norbert B. - jak poinformowano - ma obecnie 40 lat, w chwili zbrodni miał 19.

Ziobro zaznaczył, że podejrzanego mężczyznę wytypowano dzięki "benedyktyńskiej" pracy policji, prokuratorów, którzy zdecydowali się najpierw na przesłuchanie mężczyzn, mieszkających w Miłoszycach w czasie, gdy popełniono zbrodnię i mieli ponad 15 lat. Później - poinformował Ziobro, pobrano od nich próbki do badań genetycznych. Jak zaznaczył, połączenie tych działań oraz postęp w dziedzinie badań nad DNA "doprowadziły do przełomu".

"Poszukujemy jeszcze jednej osoby, która mogła mieć związek ze zbrodnią w Miłoszycach" - powiedział Zbigniew Ziobro. 


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne