Reklama

Reklama

​Protest w Sejmie. Kolejne ograniczenia dla protestujących

"Nie możemy korzystać z windy, zejść schodami, otwierać okna" - mówią w rozmowie z TVN24 protestujący w Sejmie rodzice osób niepełnosprawnych.

Straż Marszałkowska poinformowała protestujących w sobotę rano, że nie mogą oni korzystać z windy - mówi stacji Iwona Hartwich, jedna z protestujących w Sejmie matek.

W piątek wieczorem Anna Glinka podała z kolei, że protestujący nie mogą korzystać z prysznica. "Możemy korzystać z jednej toalety, która jest przeznaczona dla osób niepełnosprawnych" - powiedziała Hartwich.

Na terenie Sejmu jest także więcej strażników - czytamy.

Ograniczenia te mają być związane z odbywającą się w Sejmie sesją Zgromadzenia Parlamentarnego NATO, która potrwa do 28 maja.

Anna Glinka zaapelowała do prezydenta Dudy o pomoc w tej sprawie. "Jeżeli jest osobą, która rządzi tym państwem, wzywamy go na pomoc" - powiedziała. "Nikt z nami nie chce rozmawiać, a wręcz nas cały czas ograniczają i to coraz bardziej. Czujemy się zaszczuci, czujemy się stłamszeni" - dodała.

Reklama

W związku z odbywającym się w parlamencie Zgromadzeniem Parlamentarnym NATO, miejsce protestu niepełnosprawnych i ich rodziców odgrodzono kotarą.

Odcięta jest także Sala Kolumnowa. Z Sejmu wyproszeni zostali dziennikarze, którzy relacjonowali protest.

Protest w Sejmie trwa od 18 kwietnia. Konflikt toczy się wokół dodatku w wysokości 500 zł, który protestujący chcą otrzymywać w gotówce. Rząd godzi się na dodatek o takiej wysokości, jednak tylko w formie rzeczowej. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje