Reklama

Reklama

Prokuratura zbadała okoliczności incydentu z udziałem prezydenckiej limuzyny

Prokuratura Rejonowa w Brzegu przeprowadziła oględziny miejsca na autostradzie A4,gdzie doszło w piątek do uszkodzenia opony pojazdu, którym podróżował prezydent Andrzej Duda. Oględzinom z udziałem biegłych poddawany był też samochód. Oględziny na miejscu zdarzenia spowodowały zamknięcie odcinka autostrady A4 i gigantyczny korek, sięgający 15 km. Jak wynika z najnowszych informacji, utrudnienia już się zakończyły.

Prokurator Artur Rogowski z Prokuratury Okręgowej w Opolu poinformował PAP w sobotę, że w tej sprawie prowadzone jest tzw. postępowanie w niezbędnym zakresie.

Reklama

- Wykonywane są czynności procesowe, czyli oględziny miejsca, gdzie doszło do tego zdarzenia oraz oględziny pojazdu - powiedział. Wyjaśnił, że po zgromadzeniu materiału dowodowego zostanie podjęta decyzja o tym, czy zostanie w tej sprawie wszczęte postępowanie przygotowawcze w formie śledztwa, czy też nie. - To jest postępowanie w tzw. niezbędnym zakresie, czyli (prowadzimy) czynności mające na celu ustalenie tego, czy istnieją podstawy do wszczęcia w tej sprawie postępowania, śledztwa bądź też dochodzenia - dodał. Jak mówił, są to czynności poprzedzające, które pozwolą na ewentualne zakwalifikowanie tego zdarzenia pod konkretną normę prawną.

Dodał, że czynności te były już wykonywane w piątek w godzinach nocnych z udziałem prokuratora. W sobotę z udziałem prokuratora i biegłych odbywały się natomiast oględziny pojazdu. "W zależności od wyników tych czynności będą podejmowane dalsze kroki" - zaznaczył prokurator Rogowski.

Z powodu oględzin, autostrada A4 została zamknięta na odcinku Opole Zachód-Brzeg w kierunku Katowic od ok. 12:30. Brzescy policjanci działający na zlecenie prokuratury zabezpieczyli ślady na autostradzie. Na miejsce przyjechali także policjanci z komendy wojewódzkiej. Zalecono zjazd na objazd na wcześniejszych węzłach: Wrocław Wschód, Brzezimierz. Z najnowszych informacji wynika, że autostrada jest już w pełni przejezdna. 

Z kolei MSWiA poinformowało w sobotę, że minister Mariusz Błaszczak "oczekuje wyjaśnień w sprawie wydarzenia, do którego doszło w trakcie przejazdu prezydenckiej kolumny autostradą A4". - Szef MSWiA czeka na wyniki prac specjalnej komisji powołanej w Biurze Ochrony Rządu. W jej skład wchodzą eksperci, którzy będą wyjaśniać przyczyny wydarzenia  - wskazał resort.

Zdarzenie - jak dodano - wyjaśnia również policja; jej prace mają być uzupełnione opinią biegłego z zakresu techniki samochodowej.

W czasie piątkowego przejazdu prezydenckiej kolumny autostradą A4 na terenie woj. opolskiego w jednym z pojazdów uszkodzeniu uległa opona. Prezydentowi Dudzie, ani żadnej z towarzyszących mu osób nic się nie stało. Przyczyny zdarzenia bada też BOR. Szef MSWiA Mariusz Błaszczak, któremu podlega BOR, powiedział wieczorem w piątek w TVN24, że samochód, w którym pękła opona, jest bezpieczny, był używany przez kilka lat i wielokrotnie sprawdzany. - Najważniejsze jest to, że nikt nie ucierpiał, ale to oczywiście nie powinno się wydarzyć - powiedział minister.

Prezydent udawał się do Karpacza, gdzie uczestniczył w mistrzostwach Polski parlamentarzystów i samorządowców w narciarstwie alpejskim.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne