Reklama

Reklama

​Prokuratura: Trwają czynności z udziałem członków zarządu PKP

W Prokuraturze Okręgowej w Warszawie trwają czynności z udziałem wszystkich członków obecnego zarządu PKP - podała prokuratura. Chodzi o śledztwo dotyczące umowy na zabezpieczenie dworców podczas Światowych Dni Młodzieży w 2016. Jak podaje RMF FM zarzuty usłyszało trzech członków zarządu PKP SA.

"Trwają czynności z udziałem członków obecnego zarządu PKP" - powiedział PAP w piątek rzecznik prasowy warszawskiej prokuratury Michał Dziekański. Dopytywany w jakim celu prezes i członkowie zarządu zostali wezwani do prokuratury - przesłuchania jako świadków czy postawienia zarzutów, odmówił odpowiedzi, ze względu na trwające czynności.

Reklama

W czwartek w tej sprawie zatrzymanych zostało pięć osób, a funkcjonariusze przeszukali gabinety i mieszkania prezesa i członków zarządu PKP. Zatrzymani w czwartek zostali dyrektor Biura Bezpieczeństwa PKP SA, właściciel warszawskiej spółki, realizującej kontrakt, funkcjonariusz Biura Ochrony Rządu w stopniu majora, prezes innej spółki z branży ochrony biznesu oraz pracownik PKP SA.

Według dotychczasowych ustaleń śledczych, w maju 2016 roku PKP SA zawarło z jedną z warszawskich spółek (Sensus Group) "niekorzystną umowę" o wartości 1,9 mln zł netto. Umowa dotyczyła "profilaktyki zagrożeń terroryzmem bombowym w ramach przygotowań do Światowych Dni Młodzieży" - podał Kaczorek.

Biuro prasowe PKP, w rozmowie z PAP, zapewniło, że współpracuje z organami ścigania, udostępniając wszelkie żądane dokumenty oraz składając niezbędne wyjaśnienia. Maciej Bułtowicz z Wydziału Prasowego PKP powiedział, że spółka nie będzie informowała o działaniach CBA i komentowała sprawy. PKP przypomina, że ma w śledztwie dot. "współpracy ze spółką Sensus Group status pokrzywdzonego".

W zawiadomieniu przesłanym do CBA przez ministra infrastruktury wskazano, że mogło dojść do przestępstwa przeciwko obrotowi gospodarczemu, pośrednio mogącego mieć wpływ na bezpieczeństwo publiczne, jak również mogło być to działanie na szkodę spółki. Minister w związku z wątpliwościami, co do kontraktu w sierpniu 2016 r. polecił prezesowi PKP SA wstrzymanie wypłat dla spółki Sensus Group - nie wypłacono 70 proc. wartości zamówienia - wyjaśniło biuro prasowe Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa (MIB).

W styczniu, w sprawie niekorzystnej dla PKP umowy na ochronę dworców kolejowych podczas ŚDM, zeznawał jako świadek w prokuraturze odwołany szef BOR Andrzej Pawlikowski. Śledztwo wszczęto w listopadzie 2016 r.

Kaczorek podawał wtedy, że sprawa dotyczy szkody majątkowej, wyrządzonej PKP w Warszawie przez zawarcie w maju 2016 r. z jedną ze spółek, niekorzystnej umowy, obejmującej ochronę dworców kolejowych. Wtedy też CBA przeszukało w tym śledztwie mieszkanie oficera BOR i jego pomieszczenia służbowe w siedzibie BOR; zabezpieczono dokumentację i nośniki danych.

W lipcu 2016 r. "Gazeta Wyborcza" podawała, że warte 2 mln zł zlecenie na ochronę dworców dostała spółka Sensus, którą kieruje wspólnik w interesach ówczesnych szefów: BOR i Agencji Wywiadu - Pawlikowskiego oraz Grzegorza Małeckiego (który zrezygnował z szefa Agencji Wywiadu we wrześniu 2016 r.). PKP twierdziły, że to przypadek - podkreślała "GW".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje