Reklama

Reklama

Prokuratura Okręgowa w Częstochowie zbada incydent z udziałem rosyjskiego pilota

Prokuratura Okręgowa w Częstochowie przejęła od radomskiej prokuratury i zbada sprawę incydentu lotniczego, którego sprawcą był rosyjski pilot. Do zdarzenia doszło w miniony piątek. Samolot Rosjanina naruszył polską, zamkniętą przestrzeń powietrzną.

- Mężczyzna jest jednym z uczestników XII Mistrzostw Świata w Akrobacji Samolotowej w Radomiu. Wystartował w Czechach, gdzie przygotowywał się do zawodów. Nie złożył wcześniej planu lotu. Miał też wyłączone radio. Po bezskutecznych próbach kontaktu, w okolicach Częstochowy, maszynę przejęły dwa F-16 - przypomina Dariusz Osiej, rzecznik mistrzostw.

Dopiero wtedy udało się nawiązać łączność z pilotem, który wytłumaczył stąd i dokąd leci. Wojskowe myśliwce towarzyszyły mu do momentu lądowania, a tu na mężczyznę czekali już policjanci i funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Reklama

Po przeszukaniu i sprawdzeniu samolotu, laptopa oraz przesłuchaniu w obecności tłumacza przysięgłego, został zwolniony i mógł rozpocząć treningi.

XII Mistrzostwa Świata w Akrobacji Samolotowej

Dziś radomska prokuratura miała zdecydować czy w ogóle, a jeśli tak - to jakie konsekwencje poniesie rosyjski pilot. Zamiast tego - zgodnie z właściwością - przekazano sprawę prokuratorom z Częstochowy. Na razie nic jednak nie wskazuje na to, żeby Rosjanin miał być wykluczony z zawodów.

XII Mistrzostwa Świata w Akrobacji Samolotowej rozpoczną się w Radomiu w najbliższy czwartek.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje