Reklama

Reklama

Prof. Staniszkis: PiS rozbudza agresję w społeczeństwie

- Urządzanie kontrmiesięcznic jest błędem. Dowodem braku szacunku dla żałoby osób, które straciły w katastrofie smoleńskiej bliskich i przyjaciół. PiS nazywa to barbarzyństwem, ja - brakiem u opozycji zwykłej przyzwoitości - mówi w rozmowie z "Newsweekiem" prof. Jadwiga Staniszkis.

Zdaniem prof. Staniszkis udział Władysława Frasyniuka w kontrmiesięcznicy smoleńskiej i deklaracje Lecha Wałęsy, że też się na niej pojawi (ostatecznie jednak nie dojdzie to do skutku - Wałęsa od soboty przebywa w szpitalu), to "nakręcanie spirali upolitycznienia katastrofy". "Rozdrażnił mnie miesiąc temu widok śmiejącego się do kamery Frasyniuka wynoszonego przez policjantów" - przyznaje socjolog.

"PiS rozbudza agresję w społeczeństwie"

Reklama

Według prof. Staniszkis "PiS można pokonać tylko zbijając go z pantałyku, odcinając od zasilania złych emocji, nie dostarczając pożywki do szczucia jednych na drugich". 

"To, co robi PiS, przypomina Republikę Weimarską lat 20. To budzenie agresji w społeczeństwie, usprawiedliwianie agresji" - uważa socjolog. Zdaniem rozmówczyni "Newsweeka", "ta dynamika jest wciąż na wstępnym etapie, ale łatwo może wymknąć się spod kontroli". Zadaniem opozycji, według prof. Staniszkis, jest zatrzymanie tego procesu. 

Prof. Staniszkis pytana o to, w jaki sposób opozycja może powstrzymać "agresję rozbudzaną przez władzę", wskazuje, że powinna "pokazać, że zależy jej na porządku, na państwie, a nie na doraźnym zaistnieniu". 

W ocenie socjolog, Jarosław Kaczyński ma "autentyczną wiarę w wolę rewolucji, w odrzucenie prawa, i w taką wizję porządku, w której nie ma miejsca na krytycyzm wobec własnych działań". Zdaniem prof. Staniszkis "PiS wykorzystuje parlament do przekucia własnych utopii w autorytaryzm".

"Lumpy rosną w siłę"

Pytana o to, czego obawia się w Polsce najbardziej, prof. Staniszkis przyznaje, że "demoralizacji i wydobywania z ludzi złych instynktów, których demonstrowanie zaczyna sprawiać im coraz więcej przyjemności". "Te wszystkie lumpy, które dostają od władzy usprawiedliwienie dla wyrażania agresji, rosną w siłę" - podkreśla socjolog. 

Prof. Staniszkis przekonuje, że "PiS niszczy znacznie więcej, niż nam się wydaje". "Nie tylko prawo, instytucje, gospodarkę. Niszczy tkankę społeczną" - dodaje.

Cała rozmowa w najnowszym "Newsweeku".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy