Reklama

Reklama

Prezydent: Podjęliśmy wysiłek pojednania z Rosją

Prezydent Bronisław Komorowski, który spotkał się w środę wieczorem z dyplomatami akredytowanymi w Polsce, ocenił, że ubiegły rok był dla naszego kraju czasem niełatwych prób, którym potrafiliśmy sprostać. Mówił też o naszych relacjach z Rosją i o sytuacji w UE.

Prezydent powiedział, że "Polska pozostaje przekonanym zwolennikiem utrzymania bliskich, sojuszniczych związków między Europą a USA". W jego przekonaniu podczas majowego szczytu NATO w Chicago ważne będzie "poszukiwanie skuteczne politycznego rozwiązania dla zbyt długo trwającego i niszczącego konfliktu w Afganistanie".

Reklama

- Rok 2011 był dobrym rokiem dla Polski, to był rok niełatwych prób i wyzwań, którym - w moim przekonaniu - jako państwo i naród potrafiliśmy sprostać - powiedział Komorowski na corocznym spotkaniu z korpusem dyplomatycznym.

Według niego październikowe wybory parlamentarne "potwierdziły stabilność polityczną naszego kraju oraz możliwość zgodnego współdziałania na rzecz wspólnego dobra mimo naturalnych w demokracji sporów".

"Cieszą nas w Polsce uzyskiwane obecnie wyniki gospodarcze (...) oraz dobre prognozy na rok 2012". Dodał, że cieszą one, mimo iż sytuacja w Europie i na świecie nie napawa "pełnym optymizmem".

Źródłem naszej satysfakcji są też - zdaniem Komorowskiego - dobre oceny polskiej prezydencji w UE.

- Polska zabiegała o utrzymanie spójności i witalności europejskiego projektu integracyjnego. Polska chce silnej Europy, silnych instytucji wspólnotowych oraz zgodnego współdziałania państw członkowskich. W UE potrzebujemy - w naszym przekonaniu - więcej woli porozumienia, więcej odwagi w zmienianiu mechanizmów, ale także i więcej wiary, że jest to projekt, który ma przed sobą znakomitą przyszłość - powiedział prezydent.

Dodał, że ważnym zadaniem dla UE jest obecnie "ustabilizowanie strefy euro, w tym wzmocnienie strefy monetarno-gospodarczej w sposób, który jednocześnie nie pozbawi tej strefy na lata możliwości gospodarczego wzrostu".

- Nie może to być zarazem osłabienie wspólnotowego charakteru Unii; byłoby ironią historii, gdyby wspólnotowy dotychczas charakter Unii nadany jej przed laty przez ojców założycieli, przez państwa założycielskie, został obecnie rozmontowany przez te same państwa z powodu błędów popełnionych przez niektóre rządy niektórych państw członkowskich - podkreślił prezydent.

W Europie trwają obecnie negocjacje dotyczące kształtu nowego paktu fiskalnego.

Prezydent zaznaczył też, że Unia "musi pozostać otwarta na swoje otoczenie, w tym perspektywę stopniowego rozszerzania się".

Przypomniał, że Jan Paweł II "często mówił o wschodnim płucu Europy, które powinno być połączone z jej zachodnią częścią tak, aby Europa mogła być w pełni sobą, bogatą swym cywilizacyjnym doświadczeniem i różnorodnością, dziedzictwem, zasobami ludzkimi i naturalnymi". - Ta wizja cały czas realizuje się - w moim przekonaniu - w dalece niepełnym wymiarze - ocenił.

Nawiązał też do naszych relacji z Rosją: "Polska podjęła wysiłek normalizacji i pojednania z Rosją. Widzieliśmy w tym i nadal widzimy nasz wkład w dzieło pojednania narodów całej Europy. Moje spotkanie z prezydentem (Dmitrijem) Miedwiediewem w tym pałacu w grudniu 2010 roku dało nadzieję na postęp w tym procesie. Wierzę, że jest możliwe dalsze dobre i konsekwentne dążenie obu stron do rozwijania dialogu, do dążenia na rzecz zbliżenia Unii i Rosji".

- Zarówno współkształtując politykę Unii Europejskiej, jak i w naszych stosunkach dwustronnych z Rosją jesteśmy zainteresowani dalszym rozwojem naszej współpracy (z Rosją) - powiedział prezydent.

- Boli nas jako sąsiadów blokowanie demokratycznych i europejskich aspiracji narodu białoruskiego. Wierzymy, że zostanie tam przywrócona wolność tym, którzy zostali tej wolności z powodów politycznych pozbawieni - podkreślił w swoim przemówieniu Komorowski.

Jak dodał liczymy też "na szybszy postęp w zbliżaniu Ukrainy do Unii Europejskiej". - I pozostajemy przekonani, że znikną przeszkody, które utrudniają podpisanie wynegocjowanego już porozumienia o stowarzyszeniu Ukrainy z Unią - zaznaczył prezydent.

Komorowski ocenił też, że Polska potrafi "wbrew różnym doświadczeniom, dobrze układać stosunki z naszymi sąsiadami". - Moje wielokrotne spotkania z kolegami z Niemiec, Czech, Słowacji, Węgier czy państw bałtyckich, z Ukrainy potwierdzają słuszność politycznej dewizy "zgoda buduje" - podkreślił.

Nawiązując do arabskiej wiosny zaznaczył, Polacy życzą "narodom całego regionu Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu sukcesu w dziele, które zostało z odwagą podjęte".

Przemawiający przed prezydentem nuncjusz apostolski i dziekan korpusu dyplomatycznego Celestino Migliore życzył Polsce i Ukrainie pomyślności w podczas organizacji Euro 2012. - Tej pomyślności życzymy nie tylko organizatorom, ale także piłkarzom - powiedział nuncjusz.

Prezydent podkreślił, że jest to dla nas naprawdę ważne wydarzenie. - Zadbamy o wszystko. Będziemy starali się, aby to była dobra okazja do poznania Polski, polskiej kultury, Polaków. Zadbamy o wszystko poza jednym - nie możemy zagwarantować, że wszyscy wygrają - powiedział prezydent.

Dowiedz się więcej na temat: wysiłek | prezydent | Bronisław Komorowski | Rosja | dyplomaci

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje