Reklama

Reklama

Prezydent dziękuje za pamięć o zbrodni katyńskiej

W Belwederze w 75. rocznicę rozstrzelania polskich oficerów przez NKWD, prezydent pośmiertnie odznaczył Krzyżem Oficerskim Orderu Zasługi dwóch świadków historii - oficerów armii amerykańskiej. Podziękował także za pielęgnowanie pamięci o zbrodni katyńskiej.

W 1943 roku Donald Boyle Stewart i John Huff Van Vliet jako jeńcy wojenni zostali przez Niemców zawiezieni do Katynia. Po wojnie Van Vliet przygotował dla władz amerykańskich raport o popełnionej tam zbrodni. Amerykańska historyk polskiego pochodzenia, Krystyna Piórkowska, która odnalazła ten raport w archiwum pod Waszyngtonem, została odznaczona Złotym Krzyżem Zasługi.


Bronisław Komorowski podziękował synom odznaczonych oficerów i przypomniał, że ich wysiłki były szczególnie ważne w kontekście prób zakłamywania zbrodni na polskich jeńcach. Prezydent przypomniał, że wiele dokumentów, dotyczących tego wydarzenia, wciąż nie ujrzało światła dziennego, a w Rosji pojawiają się wypowiedzi podważające prawdę o tej tragedii. 
Syn Donalda Boyle'a Stewarta, Robert mówił, że prawda o zbrodni na Polakach była zawsze dla niego niezwykle ważna. Zapewniał, że jego ojciec czekał z wielką niecierpliwością na dzień, kiedy pomoże ujawnić prawdę. Niestety zmarł na długo przed tym, kiedy możliwa była jego podróż do Polski. 

Reklama

Z kolei syn Johna Huffa Van Vlieta, John Huff Van Vliet trzeci podkreślał, że jego ojciec nigdy nie pogodził się z kłamstwem katyńskim. Wyjaśniał, że był rozwścieczony tą zbrodnią, brzydziły go wszelkie kłamstwa, które na ten temat mówiono.


Amerykańscy oficerowie jeszcze w 1943 roku przesyłali z niewoli szyfrowane listy, w których przekazali wywiadowi USA informacje pozwalające stwierdzić, że winę za zbrodnię katyńską ponosili Sowieci. W latach powojennych złożyli obszerne zeznania przed specjalną komisją Kongresu USA tak zwaną Komisją Maddena, przyczyniając się w ten sposób do nagłośnienia okoliczności popełnienia tej bezprecedensowej zbrodni wojennej - przypominała odznaczona Złotym Krzyżem Zasługi Krystyna Piórkowska.
Choć zarówno Amerykanie, jak i Brytyjczycy mieli świadomość i wiedzę, kto zamordował Polaków w 1940 roku, sprawę tę w imię niekomplikowania stosunków ze Związkiem Radzieckim,  wyciszali. Pełna prawda o zbrodni wyszła na jaw w dopiero w 1990 roku, kiedy władze Związku Radzieckiego przyznały, że to funkcjonariusze NKWD z rozkazu Stalina wymordowali blisko 22 tysiące Polaków. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje