Reklama

Reklama

Prezydent Bronisław Komorowski w Parku Ocalałych

Prezydent Bronisław Komorowski odwiedził w poniedziałek Park Ocalałych w Łodzi. Złożył kwiaty pod pomnikiem Polaków ratujących Żydów podczas II wojny światowej oraz pod obeliskiem upamiętniającym polską organizację podziemną "Żegota".

Prezydent rozpoczął spacer po Parku od wejścia na Kopiec Pamięci, na szczycie którego stoi pomnik-ławka Jana Karskiego - legendarnego kuriera Polskiego Państwa Podziemnego.

Reklama

Podczas spaceru prezydentowi towarzyszyli przedstawiciele władz miasta i województwa, wicemarszałek Sejmu Cezary Grabarczyk (PO) oraz dyrektor Centrum Dialogu im. Marka Edelmana Joanna Podolska.

Komorowski złożył wieniec pod obeliskiem upamiętniającym działającą w okresie II wojny światowej polską organizację podziemną Radę Pomocy Żydom "Żegota". W towarzystwie prezydent Łodzi Hanny Zdanowskiej i b. prezydenta miasta Jerzego Kropiwnickiego prezydent złożył również kwiaty pod pomnikiem Polaków ratujących Żydów podczas II wojny światowej.

Z Łodzi prezydent Komorowski pojechał do pobliskiego Uniejowa.

Pierwszy w Polsce pomnik Polaków ratujących Żydów podczas II wojny światowej odsłonięto trzy lata temu w ramach obchodów 65. rocznicy likwidacji przez Niemców Litzmannstadt Ghetto. Składa się on z polskiego orła z rozpostartymi skrzydłami i labiryntu ścian na planie Gwiazdy Dawida. Znajdują się na nich tabliczki z nazwiskami polskich Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Autorem pomnika jest Czesław Bielecki.

W Parku znajduje się także obelisk upamiętniający Radę Pomocy Żydom "Żegota". Na czarnym marmurowym obelisku wyryto - w trzech językach: polskim, jidisz i angielskim - krótką informację o "Żegocie" oraz nazwiska niektórych osób, które działały w tej organizacji tj.: Zofia Kossak-Szczucka, Irena Sendlerowa czy Władysław Bartoszewski.

Rada Pomocy Żydom "Żegota" została powołana w grudniu 1942 roku przez Polskie Państwo Podziemne. Działała do 1945 roku. W tym czasie dostarczyła tysiącom Żydów m.in. pieniądze, dokumenty oraz schronienie, dzięki temu mogli oni przeżyć poza gettami.

Park Ocalałych przy ul. Wojska Polskiego powstał kilka lat temu na terenie przylegającym w okresie II wojny światowej do granic getta. Inicjatorką jego utworzenia była Halina Elczewska - jedna z osób, które przeżyły likwidację łódzkiego getta. Ocaleni lub ich rodziny posadzili w nim drzewka - symbol życia. Każde nowo zasadzone drzewo ma swój numer i wraz z nazwiskiem osoby, która je zasadziła jest wpisywane do specjalnego rejestru. W sumie w parku rośnie ich obecnie ponad 550.

Na terenie Parku trwa budowa gmachu Centrum Dialogu im. Marka Edelmana. Ma się w nim znaleźć m.in. interaktywny ośrodek szkoleniowy, umożliwiający odwiedzającym zapoznanie się z historią miasta, łódzkich Żydów i Holokaustu. Władze Łodzi liczą, że centrum stanie się miejscem spotkań i dialogu ludzi różnych narodowości, dotkniętych konfliktami etnicznymi.

Niemcy utworzyli getto w Łodzi w lutym 1940 r. jako pierwsze na ziemiach polskich włączonych do Rzeszy. Łącznie przebywało tam ok. 220 tys. osób. Do getta trafiło wielu żydowskich intelektualistów z Polski, Czech, Niemiec, Austrii i Luksemburga. W styczniu 1942 roku rozpoczęły się masowe deportacje Żydów z łódzkiego getta do obozu zagłady w Chełmnie nad Nerem.

Najbardziej tragicznym i najczęściej wspominanym momentem deportacji był okres Wielkiej Szpery - akcji wysiedleńczej, w trakcie której od 4 do 12 września 1942 roku do obozu zagłady w Chełmnie wywieziono z getta ponad 15 tys. osób - w tym niemal wszystkie dzieci do lat 10 i osoby powyżej 65. roku życia.

Całkowita likwidacja getta nastąpiła w sierpniu 1944 roku. Ostatni transport odjechał z Łodzi do obozu Auschwitz-Birkenau 29 sierpnia 1944 r. Według różnych źródeł z łódzkiego getta ocalało jedynie 7-13 tysięcy osób.

Dowiedz się więcej na temat: prezydent | Bronisław Komorowski | Łódź

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje