Reklama

Reklama

Premier: To miejsce uświęcone krwią niewinnych ofiar

Wstrząsający i haniebny proceder przemysłowego mordu prowadzony w obozach koncentracyjnych na zawsze pozostawił piętno na losach świata - mówiła premier Beata Szydło w Oświęcimiu na obchodach 77. rocznicy pierwszej deportacji Polaków do niemieckiego KL Auschwitz.

"Obóz Auschwitz-Birkenau to miejsce uświęcone krwią ponad miliona niewinnych ofiar, ludzi, po których została pustka w sercach kochających ich rodzin i bliskich" - mówiła premier. Jak zapewniła, pozostała pamięć o nich, która nigdy nie minie.

Reklama

Beata Szydło podkreśliła, że należy wyciągać wnioski z tego, co się stało w Auschwitz. "Nie możemy dopuścić do tego, by ludzie oślepieni zbrodniczymi ideami odbierali innym prawo do życia" - powiedziała. Dodała, że zadaniem dla polityków jest, aby wydarzenia, jak te w Auschwitz i innych miejscach kaźni, nigdy więcej się nie powtórzyły.

Premier wspomniała o Polakach, którzy zostali przywiezieni 14 czerwca 1940 r. do Auschwitz. Wśród nich byli m.in. uczestnicy kampanii wrześniowej, członkowie ruchu oporu, działacze polityczni i społeczni, ludzie różnych wyznań, w tym Żydzi. 

"Wszyscy ci ludzie nigdy nie powinni zmierzyć się z bezmiarem cierpienia, jaki zgotowano im w tej niemieckiej nazistowskiej fabryce śmierci. Stali się uczestnikami, świadkami metodycznie zaplanowanego ludobójstwa oraz upadku człowieczeństwa" - powiedziała.

Beata Szydło mówiła, że "opłakując dziś ofiary pamiętamy także o odwadze tych, którzy z oddaniem i narażeniem życia swego i swoich rodzin nieśli im pomoc". "Warto przypomnieć, że podczas II wojny światowej, tylko w Polsce karą za pomoc udzielaną Żydom była śmierć, a w związku ze stosowaną przez niemieckich okupantów zasadą odpowiedzialności zbiorowej, ofiarą represji padały całe rodziny, a niekiedy także całe lokalne społeczności" - mówiła.

Szefowa rządu podkreśliła, że z wdzięcznością pamiętamy dziś o ofiarności i heroizmie Polaków, których poświęcenie przywracało podczas okupacji wiarę w człowieczeństwo. Pamięta o tym świat, o czym świadczy fakt, że Polacy stanowią największą liczbę uhonorowanych odznaczeniem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata.

"Zachowując prawdę o przeszłości i upowszechniając wiedzę o niej składamy hołd bohaterom czasów zagłady. Pamiętamy o tym, że podczas II wojny światowej Polacy byli ofiarami tej tragicznej zawieruchy. Pamiętamy o tym, że w czasie II drugiej wojny światowej Polska straciła 6 mln swoich obywateli. Pamiętamy wreszcie o tym, że Polska umiłowawszy wolność zawsze sprzeciwiała się systemom totalitarnym i nigdy z nimi nie współpracowała" - zaznaczyła szefowa rządu.

Jak podkreśliła "nie możemy zapomnieć o dzielnych mieszkańcach okolicznych miasteczek i wiosek, którzy dzielili się z więźniami obozu się chlebem i wiarą w lepsze jutro". "To bezimienni bohaterowie, którzy w ramach swych - jakże ograniczonych możliwości - stawiali aktywny i bardzo często heroiczny opór niemieckim okupantom, nie godząc się na ich barbarzyństwo" - powiedziała premier.

Podczas uroczystości wicepremier i minister kultury Piotr Gliński oraz starosta oświęcimski Zbigniew Starzec podpisali list intencyjny w sprawie utworzenia Muzeum "Sprawiedliwi spod Auschwitz". Powstanie ono w budynku zwanym Lagerhaus, który stoi w pobliżu byłego obozu. Upamiętni mieszkańców Oświęcimia i okolicy, niosących pomoc więźniom Auschwitz. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje