Reklama

Reklama

Premier Szydło: Polska jest bezpieczna

Polska jest bezpieczna, w tej chwili nie ma żadnych zagrożeń, nasze służby są przygotowane i cały czas monitorują sytuację - zapewniła w czwartek Beata Szydło. Premier poinformowała też, że "jeżeli w Deklaracji Rzymskiej nie będą zawarte postulaty, które dla Polski są priorytetowe, to jej nie przyjmiemy".

Premier była pytana w porannej rozmowie w TVN24 o zamach terrorystyczny w Londynie, do którego doszło w środę. 

"Polska jest bezpieczna. W tej chwili nie ma żadnych zagrożeń, nie ma żadnych sygnałów. Natomiast nasze służby cały czas oczywiście są przygotowane, monitorują sytuację i mogę powiedzieć tak, że jesteśmy tutaj naprawdę cały czas na bardzo wysokim poziomie nasłuchu tego, co się dzieje" - powiedziała Szydło.

Nie dojdzie do podpisania Deklaracji Rzymskiej?

Beata Szydło była pytana w TVN24 o Deklarację Rzymską. Premier powiedziała, że nie jest w stanie w tej chwili powiedzieć, jaki będzie ostateczny jej kształt, ponieważ - jak zauważyła - cały czas trwają nad nim prace.

Dopytywana, czy jest możliwe, że nie dojdzie do podpisania Deklaracji Rzymskiej, Szydło powiedziała: "Oczywiście, że może nie dojść, jeżeli nie będzie konsensusu, jeżeli nie będzie zgody wszystkich". "Jest między nami taka niepisana umowa, że jeżeli nie będzie porozumienia do piątku, co do tekstu, to nie będzie w ogóle żadnego dokumentu, dlatego że w sobotę nie ma przewidzianej dyskusji" - podkreśliła Szydło.

"W tej chwili trwa praca nad tekstem, który jest przygotowywany. Z tym szczytem były wiązane bardzo duże nadzieje, wielu (uważało), że to będzie szczyt przełomowy, że to będzie taki początek nowej Europy. Dobrze by się stało, gdyby tak było, ale nie ma w tej chwili takiego klimatu w Unii Europejskiej. W mojej ocenie UE jest w tak głębokim kryzysie, że nie jest przygotowywana na odważne decyzje" - podkreśliła premier.

Reklama

Priorytetowe dla Polski postulaty

"Jedność Unii Europejskiej, obrona ścisłej współpracy z NATO, wzmocnienie roli parlamentów narodowych i wreszcie zasady wspólnego rynku, które mają nie dzielić, a łączyć. To są te cztery zasady, które dla Polski są priorytetowe" - powiedziała szefowa polskiego rządu.

Jak zaznaczyła, to są cztery priorytety, które muszą być zawarte w Deklaracji Rzymskiej, by ona miała sens, "by nie stała się tylko pustym dokumentem, który może będzie ładnie brzmiał, ale kompletnie nie wpłynie na zmianę polityki w UE".

Konsultacje z Jarosławem Kaczyńskim

"Nie ukrywam, że treść Deklaracji Rzymskiej, to jakie postulaty Polska tam położyła na stole jako nasz wkład do deklaracji, oczywiście, że konsultowałam i z prezesem Jarosławem Kaczyńskim, i z prezydentem Andrzeje Dudą. Dla mnie jest to rzeczą naturalną, że obóz rządzący, który w tej chwili odpowiada za Polskę, za nasze sprawy, to jest gra zespołowa" - powiedziała szefowa rządu w TVN24.

Jak dodała, jadąc do Brukseli na szczyt, na którym dokonano wyboru przewodniczącego Rady Europejskiej, również jechała "wzmocniona decyzją Komitetu Politycznego PiS". Według niej, "nie ma tu rzeczy nienaturalnej, bo rząd ma przecież swoje zaplecze polityczne".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje