Reklama

Reklama

Premier Mateusz Morawiecki zdymisjonował wiceminister rozwoju Annę Kornecką

Premier Mateusz Morawiecki podjął decyzję o odwołaniu Anny Korneckiej z funkcji podsekretarza stanu w Ministerstwie Rozwoju, Pracy i Technologii - poinformował w środę przed godziną 17 rzecznik rządu. O możliwej dymisji Interia informowała kilka godzin wcześniej.

"Powodem jest zdecydowanie niezadowalające tempo prac nad kluczowymi projektami Polskiego Ładu w zakresie ułatwienia budowy domów 70 m2 oraz zakupu mieszkań bez wkładu własnego" - napisał rzecznik rządu Piotr Müller. 

"Wchodząc do rządu miałam jeden cel: bronić polskich przedsiębiorców. Nie ma zgody na drastyczne podnoszenie dla nich podatków i danin. Nie żałuję, że zapłaciłam za to dymisją. Dalej będę pracować na rzecz tych, dzięki którym Polska się rozwija-pracować tak, jak całe Porozumienie" - napisała Kornecka na Twitterze. 

"W całości zgadzam się ze słowami minister Korneckiej na temat drastycznego wzrostu obciążeń podatkowych dla milionów Polaków wynikających z założeń Polskiego Ładu. Na szczęście mnie pan premier Morawiecki nie jest w stanie zdymisjonować" - napisała rzeczniczka Porozumienia Magdalena Sroka.

Reklama

W sobotę odbędzie się posiedzenie Zarządu Krajowego Porozumienia Jarosława Gowina - poinformował wicerzecznik partii Jan Strzeżek. 

O tym, że Anna Kornecka może zostać odwołana informowaliśmy w południe

Kornecka krytykuje Polski Ład

Lista zarzutów pod adresem Korneckiej jest długa. Jak słyszymy, wiceminister nie przygotowała dwóch ustaw z Polskiego Ładu. Chodzi o rozwiązania prawne dotyczące budowy domów do 70 m2 oraz wkładu własnego do kredytów mieszkaniowych, które ma gwarantować państwo.

Nasi rozmówcy z Kancelarii Premiera uważają, że Kornecka bardziej dba o interesy deweloperów, niż obywateli. Choćby dlatego, że miała namówić posłów Porozumienia, by poparli razem z opozycją poprawkę Senatu dotyczącą maksymalnych stawek procentowych, według których ma być wyliczana wysokość składki na Deweloperski Fundusz Gwarancyjny (z 2 proc. na 1 proc. oraz z 0,2 proc. na 0,1 proc.). Kornecka ma także optować za tym, żeby na działce o powierzchni 1000 m2 mógł stać tylko jeden 70-metrowy dom bez pozwolenia - aby wybudować dwa, potrzebna byłaby działka o pow. 2 tys. metrów. To także ona ma być odpowiedzialna za nowelizację prawa spółdzielczego, którą krytycznie oceniło m.in. Rządowe Centrum Legislacji. 

Szalę goryczy przelały wtorkowe wypowiedzi Korneckiej w mediach m.in. w sprawie rozwiązań podatkowych zawartych w Polskim Ładzie - jej zdaniem są one szkodliwe dla przedsiębiorców.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy