Reklama

Reklama

Premier Mateusz Morawiecki: Ludzie Sierpnia byli żołnierzami sztafety wolności

"Pamiętamy, że ludzie Sierpnia byli żołnierzami sztafety wolności, za którą dzisiejsza wolna Polska jest im winna dozgonną wdzięczność" - napisał w liście do uczestników szczecińskich obchodów 40. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych premier Mateusz Morawiecki.

"Czterdzieści lat temu nadszedł czas przełomu. Narodziła się 'Solidarność', Niezależny Samorządny Związek Zawodowy. Wolnościowy zryw Sierpnia 1980 r. był wielką historyczną chwilą. Był iskrą, która roznieciła płomień wolności" - napisał w liście skierowanym do uczestników szczecińskich obchodów 40. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych premier Mateusz Morawiecki. List odczytał w niedzielę zebranym na mszy w kościele pw. św. Stanisława Kostki podsekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej Grzegorz Witkowski.

Reklama

Premier zauważył w liście, że sierpniowe wydarzenia dały początek przemianom "prowadzącym Polskę do upadku komunizmu, a Europę - do rozkładu sowieckiego imperium".

"Robotnicy ze Szczecina, z Gdańska, z Jastrzębia i z całego kraju w sierpniu 1980 r. powiedzieli światu, że kwintesencją polskości jest solidarność, wolność oraz walka o prawo do samostanowienia" - napisał Morawiecki.

Wskazał, że 30 sierpnia 1980 r. to jedno z "wydarzeń tożsamościowych" w historii Szczecina. "W największym obok Gdańska ośrodku społecznego oporu protestowało wówczas ponad 350 zakładów pracy, a brama Stoczni Szczecińskiej stała się jednym z symboli polskiej drogi do wolności" - dodał premier.

Przypomniał, że protestujący domagali się "nie tylko chleba, nie tylko wolności", ale "całkowicie nowej, wolnej Polski".

"Pamiętamy, że ludzie Sierpnia byli żołnierzami sztafety wolności, za którą dzisiejsza wolna Polska jest im winna dozgonną wdzięczność" - podkreślił w liście Morawiecki. Dodał, że "wielką ideę solidarności musimy z dumą przekazać kolejnym pokoleniom".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy