Reklama

Reklama

​Prawie 200 tys. podpisów pod petycją o wycofanie pigułki "dzień po"

Ok. 200 tys. podpisów zebrano pod petycją do rządu o wycofanie tzw. pigułki "dzień po" ze sprzedaży w Polsce - poinformował w piątek na konferencji prasowej w Sejmie poseł Tadeusz Woźniak (ZP) wraz z przedstawicielami grupy organizacji prorodzinnych.

Obecny na konferencji były dyrektor Szpitala św. Rodziny prof. Bogdan Chazan wyraził zaniepokojenie wprowadzeniem tego środka do sprzedaży bez recepty. Jak dodał, "ta decyzja powoduje zagrożenie dla zdrowia kobiet, a zwłaszcza dziewcząt".

Reklama

Przedstawicielki organizacji pozarządowych przekonywały, że środek ellaOne może mieć właściwości wczesnoporonne, zwiększa ryzyko wystąpienia ciąży pozamacicznej, może prowadzić do problemów z płodnością, a także "przyczyni się do promocji rozwiązłości seksualnej i deprawacji młodzieży, czego ofiarami będą przede wszystkim dziewczęta".

Według uczestniczek konferencji rozporządzenie ministra zdrowia dopuszczające pigułkę ellaOne do sprzedaży bez recepty "narusza szereg podstawowych zasad polskiej Konstytucji", m.in. obowiązek ochrony zdrowia i życia obywateli.

Woźniak zaapelował do Rzecznika Praw Dziecka, by "zainteresował się swoimi podopiecznymi, bo to przecież powinna być jego walka o możliwość narodzenia się tych dzieci, które są w łonach matek". "Rzecznik Praw Dziecka, który powinien być instytucją apolityczną nigdy nie zabrał głosu w sprawie dzieci abortowanych, również w sprawie sztucznego wywoływania poronienia" - podkreślił poseł.

Za pośrednictwem stron internetowych podpisy pod petycją o wycofanie pigułki ze sprzedaży zbierały: Fundacja CitizenGo, Instytut na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, Fundacja Pro - prawo do życia oraz Instytut Ordo Caritatis.

Z kolei Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny zbierało podpisy zarówno w internecie, jak i w formie papierowej. Łącznie zebrano prawie 200 tys. podpisów, z czego 48 tys. w formie papierowej - w piątek mają one zostać złożone w resorcie zdrowia.

W styczniu Komisja Europejska zezwoliła na dopuszczenie do sprzedaży bez recepty preparatu ellaOne (tzw. pigułki "dzień po").

Na początku kwietnia minister zdrowia podpisał zmianę rozporządzenia w sprawie wydawania z aptek produktów leczniczych, która stanowi, że "hormonalne środki antykoncepcyjne do stosowania wewnętrznego, posiadające kategorię dostępności OTC, wydaje się bez recepty osobie, która ukończyła 15. rok życia". Oznacza to, że tzw. pigułka "dzień po" może być sprzedawana bez recepty wyłącznie osobom po ukończeniu 15. roku życia.

Pigułki "ellaOne" zostały dopuszczone do obrotu w UE w 2009 r. Substancja czynna preparatu to octan uliprystalu. Główny mechanizm działania polega na hamowaniu lub opóźnianiu owulacji.

Według charakterystyki "ellaOne" dostępnej na stronie KE, tabletka nie jest przeznaczona do stosowania w trakcie ciąży i nie powinna być przyjmowana przez kobiety podejrzewające, że są w ciąży lub świadome bycia w ciąży. "Tabletka +ellaOne+ nie powoduje jednak przerwania istniejącej ciąży" - podkreślono.

W dalszej części charakterystyki napisano, że nie wykazano żadnych różnic w zakresie bezpieczeństwa lub skuteczności w przypadku osób młodocianych, w porównaniu z kobietami dorosłymi w wieku co najmniej 18 lat.

Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny w oświadczeniu wydanym pod koniec września podkreśliła, że środki antykoncepcji doraźnej są przeznaczone do sporadycznego stosowania, gdy dojdzie do niezabezpieczonego stosunku lub aktu przemocy seksualnej, a także wówczas, gdy stosowana antykoncepcja zawiedzie.

"W żadnym wypadku nie mogą one zastępować regularnej antykoncepcji, wyboru odpowiedniej metody zapobiegania ciąży kobieta (para) powinna dokonać w porozumieniu z lekarzem lub lekarką" - czytamy w oświadczeniu Federacji.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje