Reklama

Reklama

Prace nad darmowym podręcznikiem stoją w miejscu

Darmowy podręcznik powinien być gotowy najpóźniej na początku czerwca. Czas ucieka, a Ośrodek Rozwoju Edukacji, który ma podręcznik przygotować, jeszcze nie rozpoczął nad nim prac.

Ośrodek otrzymał zlecenie na przygotowanie podręcznika dokładnie dwa tygodnie temu. Jak powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej rzecznik Ośrodka Jakub Osiński, obecnie trwają prace nad skompletowaniem zespołu, który ma się zająć przygotowaniem książki. Nie ma też harmonogramu prac.

Reklama

Zgodnie z przepisami, szkoły do 15 czerwca powinny ogłosić listę podręczników, które będą używane w przyszłym roku szkolnym. Teoretycznie dyrektorzy i nauczyciele powinni przed tym terminem zapoznać się z ofertą podręczników. To oznacza, że darmowy podręcznik powinien być gotowy, - przynajmniej w wersji elektronicznej - najpóźniej na początku czerwca.

Wynika z tego, że na napisanie książki Ośrodek ma cztery miesiące. Przewodniczący Sekcji Wydawców Edukacyjnych Polskiej Izby Książki Jarosław Matuszewski mówi, że być może w tym czasie uda się napisać dobry podręcznik. Na pewno nie będzie jednak czasu na konsultacje z nauczycielami. Dodaje, że zwykle wydawnictwa przeznaczają na to półtora roku.

Rządowy pomysł darmowego podręcznika dla pierwszaków zakłada możliwość korzystania z niego przez co najmniej trzy roczniki. Nie będzie więc pisania w książkach lub naklejania naklejek, jak jest obecnie. Książki mają być własnością szkoły i będą wypożyczane uczniom. Rząd przewiduje, że opłacenie podręczników nie będzie kosztować skarbu państwa więcej, niż 10 milionów złotych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy