Reklama

Reklama

Poznań: Skandal w siedzibie komendy

Skandal w Komendzie Miejskiej Policji w Poznaniu, gdzie funkcjonariusze zrobili wycieraczkę z... koszulki Legia Warszawa, klubu od lat walczącego w ekstraklasie z miejscowym Lechem. Koszulka leżała przed wydziałem odpowiedzialnym m.in. za bezpieczeństwo w czasie meczów. Komendant miejski polecił wyjaśnić sprawę.

Kibice Legii i Lecha delikatnie mówiąc nie przepadają za sobą, ale zdjęcia koszulki leżącej na podłodze przed wejściem do jednego z pokoi komendy "Wydarzenia" dostały nie od kibica, ale od oburzonego policjanta.

Reklama

Koszulka leżała na korytarzu poznańskiej komendy przy Szylinga 2. Służyła jako wycieraczka, w miejscu do którego nikt z ulicy sam nie wejdzie.

Policjanci nie komentują sprawy

- Policjant jest urzędnikiem, dla którego nie powinny mieć znaczenia barwy klubowe, przynależność polityczna czy jakiekolwiek poglądy wyznawane przez drugą osobę -  podkreśla w rozmowie z Polsat News były policjant i rzecznik prasowy Komendanta Głównego Policji Mariusz Sokołowski.

Zdjęcie zrobiono kilka tygodni temu. Na korytarzu komendy nie ma monitoringu, nie wiadomo jak długo koszulka Legii pełniła funkcję wycieraczki.

Wielkopolska policja nie zgodziła się na rozmowę z "Wydarzeniami", ale po tym jak dziennikarze pokazali funkcjonariuszom zdjęcia zrobione przez ich kolegę, komendant miejski polecił wyjaśnić sprawę.

- Jeżeli policjanci zamieniają się w kiboli, to powinni zrezygnować z pracy w policji - uważa Jerzy Dziewulski, były policjant antyterrorysta.

"Nie potrafią powstrzymać swoich emocji"

Koszulka leżała przed drzwiami do Wydziału Sztabu Policji, który odpowiada m.in za bezpieczeństwo w czasie meczów.

- Wśród policjantów którzy zabezpieczają imprezy sportowe na pewno są też tacy, którzy nie potrafią powstrzymać swoich emocji. Dowodzący powinni niwelować emocje policjantów, którzy sympatyzują z określoną grupą kibiców - ocenił Andrzej Mroczek z Collegium Civitas, były policjant.

Czasy regularnych burd na stadionach już minęły ale to nie znaczy, że policja nie ma już nic do roboty w czasie kolejki ekstraklasy. Zwłaszcza kiedy Lech gra z Legia.

- Kiedy jeździmy po Polsce, często widzimy, że to zachowanie policji wobec kibiców nie stoi na najwyższym poziomie - powiedział komentator Polsat Sport Bożydar Iwanow.

"Na Zachodzie jest to nie do pomyślenia"

Jego zdaniem nie trzeba być kibicem żeby widzieć, komu kibicuje lokalna policja.

- Czasami wśród policjantów na stadionie klubu zdarzają się kibice zespołu, na stadionie którego odbywa się spotkanie. Na Zachodzie jest to nie do pomyślenia - dodał.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy