Reklama

Reklama

Poważny problem kopalni Knurów

Ściana w knurowskiej kopalni Knurów - Szczygłowice, gdzie kilkanaście godzin temu doszło do pożaru endogenicznego, musi zostać odizolowana od reszty wyrobiska. Z kolei druga ściana, która planowano uruchomić, jest w strefie zagrożenia.

Jak powiedziała rzeczniczka Jastrzębskiej Spółki Węglowej Katarzyna Jabłońska - Bajer, w tej sytuacji część kopalni zwana ruchem Szczygłowice, pozostaje bez zdatnej do eksploatacji ściany. Dodała, że rano odnotowany został gwałtowny wzrost stężenia tlenków węgla, co oznacza pożar endogeniczny.

Reklama

- Zarząd spółki już kilka dni temu ostrzegał, że wszystkie ściany są obecnie zagrożone zawałami, a 5 jest zagrożonych pożarowo. Tak naprawdę tej ściany nie było jeszcze na liście - tłumaczyła rzeczniczka.
W kopalni Knurów- Szczygłowice, jak i w pozostałych kopalniach JSW w związku z trwającym od 16 dni strajkiem, nie wydobywa się węgla. To mogło mieć wpływ na pogorszenie się warunków pod ziemią. W przypadku pożaru endogenicznego zwykle nie występuje otwarty ogień, ale zadymienie, podwyższona temperatura i wzrost stężeń tlenku węgla.
Rano informowano o akcji pożarowej w ruchu Szczygłowice kopalni Knurów-Szczygłowice. Wcześniej przez kilka dni górnicy walczyli z obwałami stropu.

Już w poniedziałek władze JSW ostrzegały, że z powodu postoju ścian rośnie zagrożenie zawałowe i zagrożenie pożarowe. Podstawowym sposobem zapobiegania tego typu zagrożeniom jest ciągły postęp ścian. Wydobycie zostało wstrzymane 28 stycznia.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje