Reklama

Reklama

​Posłowie KO: Dymisja Janusza Cieszyńskiego to za mało. Zobaczymy się na komisji śledczej

Dymisja wiceministra zdrowia Janusza Cieszyńskiego nie wystarczy - ocenili we wtorek (18 sierpnia) posłowie KO Michał Szczerba i Dariusz Joński. Politycy domagają się odejścia szefa resortu Łukasza Szumowskiego, a także danych na temat operacji na koncie bankowym MZ. Zdaniem rzecznika MZ to próba rozdmuchania szumu medialnego i znalezienia się w centrum uwagi.

- Janusz Cieszyński ucieka, jest zdymisjonowany, ale dymisja wiceministra to za mało. Apelujemy o dymisję ministra Łukasza Szumowskiego. To on dawał pełnomocnictwa wiceministrowi Cieszyńskiemu, to on opowiada za wszystkie nieprawidłowości - powiedział Szczerba we wtorek na briefingu przed MZ, przypominając zastrzeżenia do zakupów testów na koronawirusa, masek i respiratorów.

Reklama

Dodał, że kontrola poselska wykazała uchybienia i "narażenie budżetu państwa na liczne straty", w tym nadal niewyjaśnioną umowę z 14 kwietnia na zakup 1241 respiratorów.

- Ministerstwo przekazało przedpłaty w wysokości 35 mln euro. Z zamówionych respiratorów dotarło 200, na konta Ministerstwa Zdrowia nie wróciły przedpłaty - chodzi o kwotę ok. 70 mln zł, która od czterech miesięcy powinna być na koncie resortu, a którą obraca handlarz bronią - mówił Szczerba.

Zaznaczył, że na konto MZ nie przelano także odsetek ani kwot wynikających z kar umownych. - Jest to absolutne naruszenie prawa, które powinno skutkować odpowiedzialnością karną i dyscyplinarną duetu Szumowski-Cieszyński - dodał. 

"Interesy ze spółką skarbu państwa Orlen"

- Dotarliśmy do informacji, z których wynika, że handlarz bronią nie jest wyłącznie kontrahentem ministra Szumowskiego. Robi milionowe interesy ze spółką skarbu państwa Orlen" - powiedział Szczerba dziennikarzom. Wyjaśnił, że chodzi o sprzedaż na stacjach paliwowych masek ochronnych firmy z Lublina. Pytał, "czy pieniądze, które zostały przedpłacone handlarzowi bronią, służą w tym momencie do realizacji innych interesów realizowanych przez handlarza bronią z budżetem państwa".

"Absolutnym skandalem" nazwał zakup miliona testów antygenowych z Korei Południowej za blisko 30 mln dolarów. - Żaden z tych testów nie jest używany, 150 tys. sztuk zalega w centralnej Bazie Rezerw Sanitarno-Przeciwepidemicznych w Porębach - powiedział. Dodał, że testy, wyprodukowane w Chinach "zostały skompromitowane w całej Europie, m.in. w Hiszpanii, która uznała je za niemiarodajne".

Poinformował, że kopia dokumentacji sporządzonej w trakcie kontroli poselskiej została przekazana NIK, a prezes Marian Banaś zapewnił, że Izba szczegółowo zbada zamówienia, na które wskazywali posłowie.

Zawiadomienie do CBA i prokuratury

- Zawiadomiliśmy CBA i prokuraturę - dodał Szczerba, wyrażając zarazem oburzenie działaniami tej ostatniej, ponieważ - jak powiedział - kwestie różnych zakupów zostały połączone w jedno śledztwo.

- Ta sytuacja niepokoi. Skala prowadzonego postępowania może doprowadzić do niewłaściwego prowadzenia tego śledztwa, a tym samym skutkować jego umorzeniem, na co nie pozwolimy. Żadne dymisje nie uchronią tych funkcjonariuszy przed odpowiedzialnością - powiedział Szczerba. Wyraził przekonanie, że "komisja śledcza powstanie czy to w tej, czy w przyszłej kadencji".

- Zobaczymy się z panem Cieszyńskim na posiedzeniu komisji śledczej, która, mamy nadzieję, będzie zajmowała się również aferą respiratorów, masek czy zapisów w ustawie covidowej - wtórował Joński.

Zażądał od premiera Mateusza Morawieckiego przedstawienia informacji na temat wszystkich transakcji z konta MZ prowadzonego w państwowym banku.

- Chcemy wiedzieć, czy handlarz bronią nie kupował za te środki m.in. broni. To są publiczne pieniądze. Nie może być tak, że pan minister Cieszyński żegna się i zamyka drzwi, pozostawiając wszystkie afery - mówił Joński.

Żądania pod adresem premiera Mateusza Morawieckiego

Przypomniał zakup masek "z lewymi certyfikatami" za blisko 5 mln zł, w którym uczestniczył brat ministra Szumowskiego.

- To kolejna niewyjaśniona rzecz. Następna to przyłbice. I rzecz chyba najbardziej kuriozalna, która nie została wyjaśniona, a autor poprawki w ustawie odszedł wczoraj z ministerstwa: to poprawka o bezkarności polityków PiS przy zakupach covidowych - mówił Joński.

- Żądamy od premiera Morawieckiego pełnej informacji, gdzie są te pieniądze, dlaczego nie wróciły i dlaczego kolejni urzędnicy odchodzą z ministerstwa, nie informując opinii publicznej, co się z tym wszystkim wydarzyło - powiedział Joński.

Rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz, odnosząc się do konferencji posłów KO, podkreślił, że posłowie "wielokrotnie zwracali się z tymi pytaniami do MZ i wielokrotnie uzyskiwali na nie odpowiedzi".

- Ministerstwo wielokrotnie też udzielało w mediach odpowiedzi na zadawane przez panów posłów pytania. Dziś nie chodzi o nic innego, jak tylko o szum medialny i chęć znalezienia się w centrum uwagi - powiedział Andrusiewicz.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy