Reklama

Reklama

​Posiedzenie Sejmu. Elżbieta Witek dostała ataku śmiechu

Podczas piątkowego (19 czerwca) posiedzenia Sejmu marszałek Elżbieta Witek padła ofiarą niekontrolowanego ataku śmiechu i z trudem odczytała wyniki głosowania.

Do niecodziennej sytuacji doszło późnym wieczorem podczas głosowania nad jedną z poprawek.

Elżbietę Witek prawdopodobnie rozbawiło zachowanie Janusza Korwin-Mikkego, który chodził po sali plenarnej, perorował i wymachiwał rękami.

"O tej godzinie to się nazywa głupawka" - skomentowała na boku marszałek Sejmu. Chwilę później z powodu ataku śmiechu z trudem odczytała wyniki głosowania.

Sytuacja mocno rozbawiła również posłów obecnych na sali plenarnej.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne