Reklama

Reklama

​Porozumienie: Jadwigę Emilewicz nie spotkają żadne konsekwencje

Dla wicepremier Jadwigi Emilewicz, która głosowała inaczej niż większość posłów Porozumienia w głosowaniu nad nowelą ustawy o ochronie zwierząt, nie będzie konsekwencji, ponieważ nie było dyscypliny w ugrupowaniu - poinformowała w poniedziałek (21 września) rzeczniczka Porozumienia Magdalena Sroka.

Podczas piątkowego głosowania nad nowelą ustawy o ochronie zwierząt spośród 18 posłów Porozumienia 15 wstrzymało się od głosu, dwóch było przeciw, a wicepremier, minister rozwoju Jadwiga Emilewicz głosowała za przyjęciem ustawy.

Reklama

Rzeczniczka Porozumienia, posłanka Magdalena Sroka pytana o doniesienia medialne dotyczące wyjaśnień, które ma władzom Porozumienia złożyć Emilewicz, powiedziała w poniedziałek, że wicepremier nie spotkają żadne konsekwencje w szeregach partii.

"Nie obowiązywała dyscyplina w Porozumieniu"

Poinformowała, że w tym tygodniu planowane jest spotkanie prezydium Porozumienia, ale "takiego punktu nie ma w planie posiedzenia".

- Z pewnością koledzy i koleżanki zapytają o powód odmiennej decyzji minister Emilewicz, ale chciałabym też zaznaczyć, że nie obowiązywała dyscyplina w Porozumieniu, jeśli chodzi o to głosowanie, dlatego złożenie wyjaśnień to za dużo powiedziane. Pewnie rozmowa na ten temat będzie, ale to nie będzie kwestia żadnego wyciągania konsekwencji od wicepremier Emilewicz - dodała.

Mimo dyscypliny jaka obowiązywała w klubie PiS, przeciw ustawie opowiedziało się 38 posłów z tego klubu, w tym wszyscy posłowie Solidarnej Polski oraz dwóch z Porozumienia. Od tego czasu politycy PiS wielokrotnie powtarzali, że koalicja rządowa praktycznie nie istnieje.

Spotkanie kierownictwa PiS

Szef klubu PiS Ryszard Terlecki powiedział dziennikarzom w poniedziałek, że podczas spotkania kierownictwa PiS pewnie zostaną podjęte decyzje co do dalszego kształtu koalicji. Pytany, jaka to będzie decyzja, odparł: "z pewnością małe partyjki, które wchodzą w skład zjednoczonej koalicji muszą troszkę utemperować swoje apetyty". - Jeżeli to zrobią, jeżeli zrozumieją powagę swojej sytuacji, to będziemy próbowali się jeszcze porozumieć - powiedział Terlecki.

Ostatecznie spotkanie władz PiS zakończyło się po trzech godzinach i jak napisała rzeczniczka PiS Anita Czerwińska, podjęto decyzje o "zdecydowanych rozstrzygnięciach". Dodała, że o szczegółach PiS poinformuje "w stosownym czasie". 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje