Reklama

Reklama

Pomaska: Jest to lekkie zaskoczenie

Każdy ma prawo taką deklaracje złożyć – powiedziała PAP szefowa gdańskiej PO, Agnieszka Pomaska, odnosząc się do decyzji Pawła Adamowicza o starcie w tegorocznych wyborach samorządowych. Przyznała, że jednak "jest to lekkie zaskoczenie".

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz poinformował w niedzielę, poprzez media społecznościowe, o swojej decyzji ubiegania się o reelekcję w tegorocznych wyborach samorządowych. "Drogie Gdańszczanki i Gdańszczanie, w trudnych czasach trzeba mówić wprost. Mówię więc jasno: będę kandydował na prezydenta Gdańska" - rozpoczyna swoje oświadczenie Adamowicz. Zamieścił je w niedzielę po południu m.in. na Facebooku i Twitterze. Zapowiedział, że "będzie zabiegał o szerokie poparcie wszystkich prodemokratycznych środowisk w naszym mieście".

Reklama

Przewodnicząca gdańskiej PO i wiceprzewodnicząca pomorskich struktur partii, posłanka Agnieszka Pomaska w rozmowie z PAP powiedziała, że "każdy ma prawo taką deklaracje złożyć".

Przyznała jednak, że "jest to lekkie zaskoczenie". "Wcześniej prezydent deklarował, że będzie wspierał kandydata PO, niezależnie od tego, kto nim będzie" - przypomniała. Zwróciła uwagę, że "Platforma jest przed decyzją w sprawie kandydata na prezydenta Gdańska". "To praktycznie niczego nie zmienia" - dodała. Decyzję w tej sprawie podejmie zarząd krajowy partii.

Pomaska powiedziała, że Platforma może mieć swojego kandydata na prezydenta. Pytana o to, czy PO może poprzeć Adamowicza odpowiedziała, że "jesteśmy przed decyzją". "Nie chcę żadnych twardych deklaracji składać, zwłaszcza, że Adamowicz ma swoje sprawy w sądzie i to pewnie też będzie go angażowało" - tłumaczyła.

Nie wykluczyła, że Platforma będzie miała wspólnego kandydata z Nowoczesną. "Będziemy do tego dążyli i to rzeczywiście może wykluczyć możliwość poparcia dla Adamowicza" - dodała. Powiedziała, że Platforma zakładała podjęcie decyzji w sprawie kandydata "jakoś w marcu i "nie ma powodu żeby przyspieszać tę sprawę".

Jesienią ubiegłego roku media donosiły, że posłanka Pomaska, podobnie jak europoseł Jarosław Wałęsa deklarowali chęć kandydowania na urząd prezydenta Gdańska.

Sceptycznie do ewentualnego poparcia kandydatury Adamowicza odnieśli się też w rozmowie z PAP politycy z władz Platformy. "Dla nas poparcie Adamowicza może być kłopotliwe" - powiedział jeden z nich.

Szefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer mówiła w sobotę w Gdańsku, że nie wie jeszcze, jakie rozwiązanie jej partia przyjmie w kwestii kandydatów dla Trójmiasta - czy będą to wspólni kandydaci PO i Nowoczesnej, czy też zdecyduje się na samodzielny start.

W swoim oświadczeniu Adamowicz tłumaczy, że "od dawna, wielokrotnie apelował o powstanie silnej, zjednoczonej drużyny, która ocali Gdańsk przed 'złą zmianą". "Takiej drużyny nie ma i niewiele wskazuje, by powstała" - podkreśla. "Jestem prezydentem Gdańska i na mnie spoczywa szczególny obowiązek, by zrobić wszystko, aby Gdańsk pozostał miastem wolności i solidarności" - mówi.

Adamowicz zaznacza w swoim liście, że za jego decyzją nie tylko "stoją doświadczenie samorządowe i polityczne". "Od miesięcy wielu z Was namawia mnie do ubiegania się o kolejną kadencję, zarówno osoby powszechnie znane jak i ci, których spotykam przypadkowo i z którymi rozmawiam na ulicy czy w sklepie" - czytamy. Zapowiedział, że "tezy programu przedstawi już wkrótce".

W poniedziałek w Europejskim Centrum Solidarności ma się odbyć konferencja prasowa, podczas której Adamowicz ma wydać w tej sprawie oświadczenie oraz odpowiadać na pytania dziennikarzy.

Pod koniec września ubiegłego roku przed Sądem Rejonowym w Gdańsku rozpoczął się proces Adamowicza, oskarżonego o podanie nieprawdziwych danych w oświadczeniach majątkowych w latach 2010-2012. Według prokuratury, nie umieścił w oświadczeniach dwóch z siedmiu posiadanych mieszkań, a także nie zgadzają się dane dotyczące zgromadzonych oszczędności, wszystkie były zaniżone - najmniej o kwotę ponad 51 tys. zł, a najwięcej o ok. 320 tys. zł. Adamowicz przyznał przed sądem, że nie umieszczał w oświadczeniach wszystkich informacji o swoim majątku. Po postawieniu w 2015 r. zarzutów przez prokuraturę Adamowicz zawiesił członkostwo w PO.

53-letni Adamowicz rządzi Gdańskiem od 1998 r. Państwowa Komisja Wyborcza informowała pod koniec stycznia, że tegoroczne wybory samorządowe mogą odbyć się w jedną z trzech niedziel: 21 października, 28 października lub 4 listopada.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama