Reklama

Reklama

Polski Ład. Fala krytyki ze strony opozycji. Politycy PO przypominają niespełnione obietnice PiS

Opozycja nie pozostawia suchej nitki na Polskim Ładzie, czyli nowym programie Prawa i Sprawiedliwości. Politycy Platformy Obywatelskiej pod hasłem "Obiecali, oszukali" przypominają w mediach społecznościowych niezrealizowane zapowiedzi rządu, m.in. produkcję miliona aut elektrycznych czy budowę 100 tys. tanich mieszkań. Jednocześnie krytykują rządzących za - ich zdaniem - nieskuteczną walkę z pandemią koronawirusa.

Sobota w polityce upływa pod znakiem konwencji PiS, podczas której zaprezentowano Polski Ład - szereg programów i reform, które rząd chce realizować w najbliższych latach. 

Opozycja już w piątek, serią konferencji prasowych, rozpoczęła akcję pod hasłem "#NieładPiS", w ramach której krytykuje rządzących za niezrealizowane obietnice, wzrost cen, a także za ich zdaniem nieskuteczną walkę z koronawirusem, której efektem ma być rekordowa liczba nadmiarowych zgonów. 

Budka przypomina niespełnione obietnice PiS

"Milion aut elektrycznych, 100 tys. mieszkań, lux-torpeda, prom ze Szczecina, program kosmiczny, wzrost inwestycji do 25 proc. PKB, 22 mosty, oczka wodne, kanały żeglugi. Niespełnione obietnice. Zamiast tego - najwięcej ponadnormatywnych zgonów w UE" - napisał na Twitterze przewodniczący Platformy Obywatelskiej Borys Budka. 

Reklama

"Prezes zapowiada powstanie wielu nowych instytucji. To nic innego jak przygotowanie nowych miejsc pracy dla swoich" - oceniła wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska. 

"Nie zbudowaliśmy wam obiecanych mieszkań to zrobimy wam rewolucje. Sami sobie zbudujcie bez pozwolenia. Wariaci. To ma być ład?" - napisał poseł Sławomir Nitras. 

"Najgorsze jest to, że my już to wszystko słyszeliśmy. Wiele razy. A potem następuje weryfikacja" - stwierdził szef klubu KO Cezary Tomczyk. 

"Mogą obiecać nawet gwiazdkę (nie europejską) na niebie. Ale ich problemem jest wiarygodność. Nie mają elementarnej wiarygodności!" - podsumował poseł Michał Szczerba. 

Lewica: Część propozycji brzmi dobrze, część fatalnie

Politycy Nowej Lewicy pozytywnie ocenili część propozycji, skrytykowali jednak te dotyczące np. kredytów mieszkaniowych. 

"Na plus: kwota wolna i koniec degresji. Brzmi dobrze, choć oczywiście pies jest pogrzebany w szczegółach. Na minus: wspieranie patodeweloperki i kredyty, które rozdmuchają ceny mieszkań. 7 proc. na zdrowie, ale za 6 lat - nie wystarczy. Ludzie umierają teraz" - skomentował poseł Adrian Zandberg.

Głos zabrał także szef klubu Lewicy. "Część propozycji z Nowy Ład brzmi dobrze, część fatalnie. Ale na razie to tylko hasła i obietnice. Czekamy na projekty ustaw. Czeka nas olbrzymia praca w parlamencie - poprawiać te, które się da. Blokować te, których poprawić się nie da. Dla opozycji to egzamin politycznej dojrzałości" - napisał Krzysztof Gawkowski. 

Prezes PSL: Chcemy rozmawiać o konkretnych ustawach

Podczas briefingu prasowego w sobotę w Krakowie prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz zaapelował do premiera Mateusza Morawieckiego i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego o prawdziwy dialog i "karty na stół".

- Chcemy rozmawiać o konkretnych ustawach, jesteśmy gotowi na rozmowę i dialog, na przyjęcie ustaw takich jak emerytura bez podatku, wyższa kwota wolna od podatku, zmiany w ochronie zdrowia, ale chcemy poznać te ustawy - mówił szef ludowców podkreślając, że wiele z propozycji przedstawionych w Polskim Ładzie zostało zaczerpniętych z wcześniejszych postulatów PSL.

- Nasze ustawy są gotowe, ustawa emerytura wolna od podatku od prawie pięciu lat czeka na rozpatrzenie. Dobrowolny ZUS, program polityki mieszkaniowej - szczególnie dla tych, którzy jeszcze nie założyli rodziny - wymieniał prezes ludowców i wyraził niepokój, że w propozycjach Zjednoczonej Prawicy mogą być zapisy "małym druczkiem" godzące w interesy grup, które miałby być uprzywilejowane, np. emerytów.

Kosiniak-Kamysz: Nie ma oferty dla przedsiębiorców

Zapowiadając upominanie się o grupy obciążone lub niedowartościowane ocenił m.in., że to przedsiębiorcy w Polskim Ładzie są grupą najbardziej wykluczoną i doświadczoną. - Oni najbardziej doświadczyli kryzysu - mówił Kosiniak-Kamysz zaznaczając, że aby solidarnie wyjść z kryzysu, to nie można likwidować przedsiębiorczości, samozatrudnienia, elastycznych form zatrudnienia. - Dla przedsiębiorców tutaj oferty nie było. Była podniesiona składka zdrowotna, bo jeżeli nie będziesz mógł odpisać jej od podatku, tzn. że ona będzie podwyższona. Jeżeli przedsiębiorca nie będzie mógł być samozatrudniony tzn. że koszty pracy dla jednoosobowych firm wzrosną - wymieniał szef PSL.

Jego zdaniem w programie partii rządzącej nie ma propozycji dla wsi i rolnictwa, niedowartościowane są wspólnoty lokalne i samorządy, zapomniano o edukacji i reformach wymiaru sprawiedliwości.

Dowiedz się więcej na temat: Polski Ład | opozycja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy