Reklama

Reklama

Polska przedstawi "plan Marshalla" dla Białorusi

- Na najbliższym posiedzeniu liderów europejskich premier Mateusz Morawiecki w imieniu V4 przedstawi "plan Marshalla" dla Białorusi - poinformował szef KPRM Michał Dworczyk. Jest to główne ustalenie poniedziałkowego (14 września) spotkania premiera z przedstawicielami ugrupowań parlamentarnych.

"Plan Marshalla" dla Białorusi to projekt działań gospodarczych, jakie należy, zdaniem liderów V4, podjąć u naszego wschodniego sąsiada. 

Reklama

- To jest projekt i propozycja szeregu działań, głównie gospodarczych, ale nie tylko, które byłyby zaoferowane Białorusi w przypadku powtórzenia i odbycia prawidłowo przeprowadzonych wyborów. To jest propozycja pomocy dla Białorusi i pewnej mapy drogowej dla Białorusi związanej z utworzeniem funduszu stabilizacji, z wykorzystaniem szeregu innych jeszcze mechanizmów finansowych, o których będzie szczegółowo pan premier mówił - powiedział Dworczyk po zakończeniu spotkania premiera z przedstawicielami ugrupowań parlamentarnych w sprawie Białorusi.

Poinformował, że podczas spotkania rozmawiano też m.in. o zintensyfikowaniu działań dyplomacji parlamentarnej. 

- Dotyczy to nie tylko Parlamentu Europejskiego (...), ale też mówimy o polskich parlamentarzystach, którzy w ramach bilateralnych relacji grup międzynarodowych będą podejmować działania na rzecz tego, by sprawa Białorusi była obecna na forum międzynarodowym - powiedział szef KPRM.

- To niestety fakt, że nie wszystkie kraje w UE wykazują się taką empatią jak Polska, kraje bałtyckie, czy kraje naszego regionu - dodał Dworczyk.

Premier: To budujące

- Budujące jest to, jak potrafimy się zjednoczyć wokół spraw najważniejszych dla Polski. A taką sprawą z pewnością jest Białoruś i jej przyszłość. Takie wnioski można wyciągnąć po drugim spotkaniu rządu z przedstawicielami polskiej opozycji, które trwało aż trzy godziny - napisał szef rządu na Facebooku po zakończeniu spotkania.

Podkreślił, że są kwestie bezdyskusyjne, w których panuje zgada: wolność, demokracja i suwerenność, którą "musimy wspierać u naszego wschodniego sąsiada".

Morawiecki wskazał, że podczas spotkania przedstawił sprawozdanie z działalności rządu na forum międzynarodowym oraz stan realizacji programu "#SolidarnizBiałorusią", na który przeznaczyliśmy już 50 mln zł. We wpisie zwrócił uwagę, że rozwijany jest programy dla studentów i pracowników sektora IT.

- Dziękuję wszystkim przedstawicielom opozycji oraz tym, którzy ze strony rządowej ciężko pracują nad wsparciem Białorusi, za dzisiejszej spotkanie. Kolejne już wkrótce - zakończył wpis Morawiecki.

Dworczyk o spotkaniu Łukaszenka-Putin

Dworczyk zapytany na poniedziałkowej konferencji prasowej o rozpoczęte w poniedziałek w Soczi rozmowy prezydentów Rosji i Białorusi, zaznaczył, że nie ma nic nadzwyczajnego w tym, że politycy spotykają się. - To jest spotkanie dwóch polityków, takie spotkania się odbywają; zaczekajmy na jego wyniki - powiedział szef KPRM.

Podkreślił zarazem, że "absolutnie nie ma zgody na to, żeby Federacja Rosyjska w sposób ponadnormatywny angażowała się w wydarzenia na Białorusi". 

- Nie mówiąc o interwencji wojskowej, bo takie informacje też pojawiały się w przestrzeni medialnej na zasadzie zastraszania społeczeństwa obywatelskiego na Białorusi. Więc o tym w ogóle nie mówimy, bo to jest kompletnie nieakceptowalne, ale również wpływanie na procesy demokratyczne i wszelkie inne wydarzenia na Białorusi jest niedopuszczalne - podkreślił Dworczyk.

- Wierzymy, że tego rodzaju pokusom Federacja Rosyjska nie ulegnie - dodał.

Pytany o manewry wojskowe rosyjsko-białoruskie, które odbywają się w okręgu brzeskim zaznaczył, że wbrew informacjom medialnym "nie ma mowy o tym, żeby jakiekolwiek zagrożenie militarne było niedaleko granic Polski".

- Na części poligonów trwają zaplanowane wcześniej ćwiczenia wojskowe. Są to niewiele pododdziały, wcześniej zapowiedziane ćwiczenia, część z nich już się zakończyła, jeszcze w okolicach Brześcia takie ćwiczenia w naprawdę bardzo ograniczonym zakresie trwają. Tutaj nie ma absolutnie żadnych przesłanek do poważnych obaw - zapewnił Dworczyk.

KO: Mówimy jednym głosem

- Mówimy jednym głosem w sprawie Białorusi; zadeklarowaliśmy wsparcie dla polskiego rządu w Parlamencie Europejskim w działaniach dotyczących Białorusi - podkreślili z kolei politycy KO po spotkaniu. 

- Bardzo dobrze, że do takiego spotkania doszło. Ważne jest to, że rząd ma poczucie zobowiązania wobec opozycji, informowania o swoich działaniach - podkreślił Adam Szłapka, polityk KO i lider Nowoczesnej.

Zdaniem posłanki KO Barbary Nowackiej spotkanie z premierem "było dobre, bo dialog w polityce, nawet tej międzynarodowej, jest konieczny". - Może to będzie refleksją rządzących, że dialog daje efekt synergii, współpracy i zrozumienia - dodała przewodnicząca Inicjatywy Polska.

Poseł KO Michał Szczerba poinformował, że jednym z tematów spotkania z premierem było usprawnienie pomocy humanitarnej dla Białorusinów. - Rozmawialiśmy o usprawnieniu pomocy humanitarnej dla Białorusinów, którzy poszukują pomocy w naszym kraju. Chcielibyśmy ułatwień wizowych, usprawnień w procedurze. Chcielibyśmy, aby osoby, które utrzymują tzw. wizy humanitarne mogły pracować tutaj na miejscu - mówił Szczerba.

- To wszystko powoduje, że ws. Białorusi mówimy jednym głosem - podkreślił poseł. 

Posłowie KO przekazali także, że podczas spotkania zadeklarowali wsparcie dla rządu ws. Białorusi w Parlamencie Europejskim. Poinformowali, że złożyli "szereg nowych pomysłów i projektów dotyczących dalszego naszego wspierania demokracji, zrywu wolnościowego na Białorusi".

Nie wszyscy zgodni?

- Mamy wrażenie, że rząd nie ma strategii działań wobec Białorusi - uznał z kolei uczestnik spotkania z ramienia Konfederacji Jakub Kulesza. 

- Nie usłyszeliśmy, jaka jest strategia rządu, z której te działania powinny wynikać, zwłaszcza strategii w kontekście planów innych stolic na rozwiązanie problemu, który mamy obecnie na Białorusi - dodał.

- Brak jest przygotowania na różnego rodzaju scenariusze od "anschlussu" Białorusi do Rosji, przez faktyczną realizację Związku Białorusi i Rosji, aż po wymianę nomenklatury politycznej na Białorusi, czy zmianę władzy, aż po scenariusz - wydaje się chyba najbardziej prawdopodobny - czyli utrzymanie władzy przez prezydenta Łukaszenkę i uzależnienie się jeszcze większe od wpływów Rosji - powiedział Kulesza.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje