Reklama

Reklama

Polska płaci miliony za łamanie konwencji praw człowieka

Coraz mniej polskich spraw trafia do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. W minionym roku zapadło też mniej niekorzystnych wyroków niż jeszcze kilka lat temu.

To spowodowało spadek naszego kraju z 7 na 12 miejsce wśród państw Rady Europy. Ale pod względem odszkodowań w 2013 roku zapłaciliśmy jedną z wyższych kwot ponad 4 miliony złotych. To o milion więcej niż w roku 2012.

Pełnomocniczka ministra spraw zagranicznych do spraw postępowań przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka Justyna Chrzanowska tłumaczy, że ponad 4 miliony, które Polska wypłaciła w minionym roku to jeszcze efekt orzeczeń, które zapadły pod koniec 2012 roku.

Reklama

- Natomiast jest jeszcze jeden element, który tę kwotę w 2013 roku podwyższył. To fakt, że odszkodowania dotyczyły szczególnego prawa gwarantowanego. To jest prawa do poszanowania mienia. A w tego typu sprawach kwoty odszkodowań są dużo wyższe - mówi Justyna Chrzanowska.

Tymczasem adwokat mecenas Mikołaj Pietrzak twierdzi, że statystyki mogą wprowadzać w błąd: " MSZ bardzo rozsądnie ogranicza liczbę wyroków wyłapując skargi słuszne i załatwia je ugodowo lub w drodze jednostronnych deklaracji. A to oznacza, że Trybunał stwierdza naruszenie prawa akceptując jednostronną deklarację i w ten sposób nie dochodzi do wydania wyroku. Nie zmienia to faktu, że odszkodowania i zadośćuczynienia trzeba płacić" - zaznacza mecenas Pietrzak.

Justyna Chrzanowska z MSZ potwierdza, że owszem część wyroków nie zapada ze względu na ugody ale podkreśla, że w 2013 roku wpłynęło o 1300 skarg do Trybunału mniej niż w 2011 roku. To oznacza, że sądy krajowe w coraz szerszym zakresie stosują standardy ochrony praw człowieka wynikające z linii orzeczniczej Europejskiego Trybunału.

Nie zmienia to faktu, że najwięcej naruszeń dotyczyło przepełnionych zakładów karnych a co za tym idzie nieludzkich warunków w jakich osadzeni przebywają, a obecnie przewlekłości postępowań sądowych.

Rzecznik Ministra Sprawiedliwości Patrycja Loose przekonuje jednak, że reforma, nad która resort cały czas pracuje niekorzystną tendencję z pewnością odwróci. Chodzi o nowelizacje chociażby kodeksu karnego, kodeksu postępowania karnego czy ustawy o prokuraturze.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje