Reklama

Reklama

Polityka prorodzinna PiS. Premier Szydło ponawia obietnice

Wśród licznych obietnic przedwyborczych, powtórzonych podczas dzisiejszego expose przez premier Beatę Szydło, znalazło się wyczekiwane 500 zł na dziecko. Jaka będzie polityka prorodzinna rządów PiS i czy uda się zrealizować złożone obietnice – odpowiada w rozmowie z Interią prof. dr hab. Ewa Leś z Instytutu Polityki Społecznej Uniwersytetu Warszawskiego.

Zobacz, jak ekspert ocenił plan polityki zagranicznej Beaty Szydło

Rodzina w expose Beaty Szydło

Reklama

W dzisiejszym expose Beata Szydło określiła priorytety swojego przyszłego urzędowania. Zdaniem premier Szydło, rozwój polskich rodzin to jedno z głównych zadań rządu PiS. W tym kontekście premier wspomniała o nowej nazwie resortu zajmującego się sprawami rodziny - Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Za najważniejsze elementy polityki prorodzinnej rządu PiS premier Szydło uznała projekt 500 plus, bezpłatne przedszkola i szeroko pojęte wsparcie dla młodych rodziców.

500 zł na dziecko

Jedną z głównych obietnic przedwyborczych PiS było 500 zł na dziecko. Podczas dzisiejszego expose, Beata Szydło zapewniła, że projekt ten zostanie zrealizowany.

Przypomnijmy, że zgodnie z projektem 500 plus, kwota ta będzie wypłacana na drugie i kolejne dziecko, a w przypadku rodzin najuboższych także na pierwsze. 

- Po polityce prorodzinnej PiS możemy się spodziewać bardzo konkretnych rozwiązań systemowych. Wskazuje na to kilka świadczeń, które zostały wskazane w kampanii i podczas expose premier Szydło - mówi prof. dr hab. Ewa Leś.

- Do tej pory koszty utrzymania rodziny ponosiła sama rodzina. Zasiłki przysługiwały tylko najuboższym, więc nie były to świadczenia powszechne a selektywne - dodaje.

- Moim zdaniem, ta obietnica ma realne podstawy by być zrealizowaną - przekonuje.

Bezpłatne przedszkola

Kolejnym pomysłem PiS na rozwój polskich rodzin jest projekt rozbudowania sieci przedszkoli i bezpłatnych miejsc w przedszkolach dla dzieci z najbiedniejszych rodzin.  

- Rodzice oczekują, by infrastruktura opieki nad dzieckiem, była zapewniona przez państwo. To nie musi oznaczać wyłącznie bezpłatnych świadczeń, ale te świadczenia powinny być bezpłatne dla najuboższych. Myślę, że to jest realne. W Polsce mamy niewykorzystany potencjał instytucji obywatelskich, które mogłyby prowadzić takie placówki w wielu gminach. Aktualnie, tylko 1 proc. instytucji obywatelskich, a jest ich ponad 120 tys. w Polsce, zajmuje się działaniami w zakresie opieki i edukacji przedszkolnej - to jest bardzo mało. Trzeba wykorzystać nasz potencjał, żeby poprawić sytuację w tym sektorze - mówi prof. dr hab. Ewa Leś.  

- Młodzi rodzice czekają na zmiany, ponieważ nie stać ich na prywatne nianie - dodaje. - Już za minionego rządu także rozwijano różne formy przedszkoli mniej drogich, więc te możliwości są, trzeba ich tylko poszukać - wskazuje ekspertka. 

Wsparcie dla młodych rodziców

Zdaniem premier Szydło, aby zapewnić rodzinom prawidłowe funkcjonowanie, bardzo ważne jest wsparcie dla młodych rodziców.  

"Rodzinom potrzebna jest praca i dobra płaca. Podniesienie płacy minimalnej, likwidacja umów śmieciowych" - wyliczała premier. "Ważny jest również nasz program mieszkaniowy" - dodała. 

Premier Szydło zapewniła także, że w kontekście lepszego funkcjonowania rodziny ważna jest również lepsza opieka zdrowotna dla matek i dzieci. Z priorytetem premier Szydło zgadza się także ekspertka z Instytutu Polityki społecznej Uniwersytetu Warszawskiego.

- Priorytetami w polityce prorodzinnej jest przede wszystkim polityka względem młodych rodziców. Chodzi o stworzenie takich warunków, żeby młodzi ludzie byli zachęceni do formowania małżeństwa i zakładania rodziny. Tu potrzebujemy lepszego wynagrodzenia za pracę i zmiany form zatrudnienia. Oprócz tego ważne są różnorodne formy opieki dla dzieci. Brakuje placówek przyszkolnych i pozaszkolnych, one są dla dzieci z niezamożnych rodzin, ale nie ma do nich powszechnego dostępu. Jeśli rodzice mają pracować, to jest to element niezbędny - wskazuje prof. dr hab. Ewa Leś. 

Realizacja obietnic

Zgodnie z deklaracją polityków PiS, partia będzie się starać zrealizować swoje obietnice jak najszybciej. Zdaniem ministra finansów koszt proponowanego przez PiS projektu 500 plus będzie wynosić mniej więcej 15,5 mld zł rocznie. Środki na pokrycie realizacji tej obietnicy mają się znaleźć dzięki podatkom sektorowym od banków i supermarketów, zwiększeniu wpływów z dywidend, lepszej ściągalności VAT-u czy wyeliminowaniu wyłudzeń zwrotu VAT-u.

- Można także śmiało mówić o wielu innych oszczędnościach i korekcie redystrybucji dochodu narodowego, ponieważ w tym aspekcie jest wiele takich miejsc, gdzie można poczynić oszczędności - podsumowuje ekspertka. 


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy