Reklama

Reklama

"Polityczne trzęsienie ziemi". Politycy o najnowszym sondażu

"To polityczne trzęsienie ziemi" - w ten sposób rzecznik PO Jan Grabiec ocenił środowy sondaż Kantar Millward Brown dla TVN, z którego wynika, że w ciągu ostatniego miesiąca PiS stracił 12 pkt. proc. poparcia, a Platforma zyskała 6 pkt. procentowych. Do sprawy odnieśli się także posłowie PiS, Kukiz'15, Nowoczesnej i PSL.

"To jest taka "hatakumba", jak mawiają politycy PiS" - ocenił Grabiec na środowej konferencji prasowej, nawiązując do niedawnego przejęzyczenia wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego (polityk, pisząc na Facebooku o reparacjach od Niemiec, określił II wojnę światową jako "niemiecką hatakumbę").

"Widzimy zapaść w notowaniach PiS i w tym sondażu jest ona wyjątkowo duża, ale przecież trend z ostatnich sondaży z ostatniego miesiąca pokazuje wyraźnie te spadki na poziomie kilku - 6 procent, w tym przypadku - 12. Najwyraźniej polityka PiS przestała być akceptowana przez Polaków" - dodał rzecznik Platformy Obywatelskiej.

Reklama

Jego zdaniem "arogancja" obecnie rządzących, której wyrazem stały się ubiegłotygodniowe słowa wicepremier Beaty Szydło, że nagrody "należały się" członkom jej ówczesnego rządu, "jaskrawo kontrastuje z obietnicami wyborczymi i deklaracjami polityków PiS sprzed kilku miesięcy". "To się po prostu w głowie ludziom nie mieści" - podkreślił Grabiec.

Jak dodał, nie przypomina sobie, by jakakolwiek partia w Polsce, nawet SLD "po aferze Rywina", zaliczyła tego typu spadek sondażowy w ciągu jednego miesiąca. "Zobaczymy, jak będą wyglądały inne sondaże, ale wygląda na to, że mamy trzęsienie ziemi polityczne" - ocenił poseł PO.

"Rząd polski jest w głębokim kryzysie, bo zamiast zajmować się realnymi problemami, jak problemy służby zdrowia, czy płace nauczycieli, zajmuje się problemem jak wyjść z kwestii nagród, które sami sobie przyznali i nie wiedzą do końca, czy im się należały, czy nie, bo jest spór (w tej sprawie) pomiędzy premierem, a wicepremierem" - powiedział Grabiec.

PiS odpowiada

Do sondażu krótko odniósł się na konferencji prezes PiS Jarosław Kaczyński. "Z szacunkiem i pokorą odnosimy się do wyników badań, ale też wiemy, jak są przeprowadzane, więc jesteśmy pełni optymizmu" - powiedział Kaczyński.

Z kolei poseł PiS Marek Ast w rozmowie z TVN24 podkreślił, że "jest to sygnał, że nie można spoczywać na laurach, że trzeba dalej ciężko pracować, że być może PiS popełniło błędy". 

Kukiz'15 komentuje

Pytany przez TVN24 poseł Kukiz'15 Tomasz Rzymkowski przyczyn spadku notowań dla PiS upatruje w nagrodach dla rządu. Powiedział też, że "jest przekonany", iż Kukiz'15 "będzie przejmować elektorat Prawa i Sprawiedliwości". 

Z kolei szefowa Nowoczesnej zauważyła, że koalicja jej partii i PO ma większy wynik niż PiS. "Wyniki wyborów samorządowych mogą okazać się zupełnie inne niż dotychczas oczekiwano" - dodała. 

Także zdaniem Piotra Zgorzelskiego z PSL spadek notowań PiS ma związek z tym, że "wyszły na jaw nagrody, które rząd i pani premier sobie przyznała". Pytany o wynik PSL wskazał, że jest on niedoszacowany. 

Sensacyjny sondaż

Z sondażu zrealizowanego przez Kantar Millward Brown SA w dniach 26-27 marca dla TVN wynika, że na Zjednoczoną Prawicę zagłosowałoby 28 proc. badanych, czyli 12 pkt. proc. mniej niż w lutym, a na Platformę Obywatelską 22 proc., czyli o 6 pkt proc. więcej w porównaniu z ubiegłym miesiącem.

Trzeci wynik odnotowałby Kukiz '15 (10 proc., +4 pkt. proc.), czwarty SLD (9 proc., +3 pkt. proc.), piąty Nowoczesna (6 proc., - 2 pkt. proc.), szósty Partia Wolność (5 proc., +2 pkt. proc.), a siódmy PSL (5 proc., bez zmian).

Według sondażu, frekwencja wyniosłaby 52 proc.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje