Reklama

Reklama

Politycy PiS zmieniają front w sprawie Zbigniewa Ziobry

- Zbigniewowi Ziobrze zostały przekazane warunki, czekamy na odpowiedź, to od decyzji ministra sprawiedliwości zależy, jaki scenariusz polityczny będzie miał miejsce - powiedział szef Komitetu Wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski. Poseł PiS Marek Suski mówił natomiast, że można przesunąć termin wyznaczony na odpowiedź Ziobry. W ciągu poprzednich dni wypowiedzi polityków PiS na temat ministra sprawiedliwości były znacznie ostrzejsze.

Sobolewski w TV Republika był pytany o ostanie spotkanie prezesa Jarosława Kaczyńskiego i lidera koalicyjnej Solidarnej Polski oraz ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.

Reklama

"Podczas spotkania panu prezesowi Ziobro zostały przekazane warunki. (...) Czekamy na odpowiedź" - przekazał. "To od decyzji ministra sprawiedliwości zależy, jaki scenariusz polityczny będzie miał miejsce" - zaznaczył Sobolewski.

Według niego "wszystko zależy od tego, jaka będzie zwrotna odpowiedź ministra Ziobry". "W naszych planach jego pozostanie jest możliwe" - podkreślił polityk.

Kwestia nowej umowy koalicyjnej

Przewodniczący Komitetu Wykonawczego PiS poruszył też kwestię nowej umowy koalicyjnej. "W naszej nowej umowie koalicyjnej miały być tematy, które były zapowiedziane w tak zwanej 'jesiennej ofensywie programowej' " - powiedział. Jak podkreślił, "reforma sądów jest jednym z głównych punktów tej umowy". "W 1989 roku miało nastąpić oczyszczenie sądów. Stało się, co się stało - zamiast oczyszczenia nastąpiło zabetonowanie" - ocenił.

Sobolewskiego spytano także o dalszy los posłów PiS, którzy nie poparli w Sejmie noweli o ochronie zwierząt; dopytywano go, czy zostaną wyrzuceni. "Nie jest powiedziane, że zostali już całkowicie skazani, w cudzysłowie, będą mieli możliwość odwołania. Nikt nie mówi o ich wyrzucaniu, na razie są zawieszeni, ich los, tych piętnastu parlamentarzystów, w dużej mierze zależy od ich zachowania w Sejmie po tym, jak ustawa (piątka dla zwierząt) wróci do Senatu" - odpowiedział.

Pytany, czy PiS ma "plan łagodnego powrotu" do poprzedniej sytuacji w ramach Zjednoczonej Prawicy i jak duża jest szansa, że rząd będzie większościowy, prezydent podpisze ustawę ws. zwierząt i "będzie zgoda", Sobolewski ocenił, że "w tej chwili to jest 50 procent na 50".

Suski: Termin można przesunąć

Poseł PiS Marek Suski także mówił w TV Republika o rozmowach prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z liderem SP Zbigniewem Ziobrą.

Suski potwierdził, że prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas poniedziałkowych rozmów dał liderowi Solidarnej Polski Zbigniewowi Ziobrze konkretny termin odpowiedzi w sprawie przyszłości Zjednoczonej Prawicy i udziału w koalicji jego ugrupowania.

"Takie ramy czasowe oczywiście są, ale jak znam życie, jeżeli negocjacje idą dobrze, a coś jeszcze jest niedogadane, to można je przesunąć. Ja jestem dobrej myśli" - powiedział Suski.

"Wydaje mi się, że troszkę negocjacje posunęły się do przodu" - dodał.

Polityk PiS podkreślał, że dotychczasowe rozmowy o rekonstrukcji rządu nie przynosiły rezultatu, a ostatecznym "wypowiedzeniem koalicji" było głosowanie Solidarnej Polski przeciw noweli ustawy o ochronie zwierząt autorstwa PiS.

"Te problemy już były od czasów przygotowań do wyborów prezydenckich i to narastało" - mówił Suski.

Poseł PiS ocenił, że z obecnych negocjacji "coś dobrego wyniknie". "Jeżeli trwają rozmowy wiele godzin to znaczy, że jest jakieś zbliżenie stanowisk. Jest wola rozmawiania" - stwierdził Suski.

Łagodniejszy ton wypowiedzi

Kilka dni temu wypowiedzi polityków PiS były znacznie ostrzejsze. Kiedy Solidarna Polska zbuntowała się przeciwko "Piątce dla zwierząt", Jarosław Kaczyński nie przebierał w słowach: - Nie będzie ogon merdać psem - mówił prezes PiS podczas popołudniowego spotkania z własnymi posłami.

 - Na dzisiaj nie ma koalicji Zjednoczonej Prawicy - przekonywał wiceszef klubu parlamentarnego PiS Marek Suski na antenie Polsat News.

Negocjacje w Zjednoczonej Prawicy

Kryzys w Zjednoczonej Prawicy (PiS, Solidarna Polska i Porozumienie) pojawił się po głosowaniu w Sejmie nad projektem noweli ustawy dotyczącej ochrony zwierząt. Mimo dyscypliny podczas głosowania, przeciw niej opowiedziało się 38 posłów klubu PiS, w tym wszyscy posłowie Solidarnej Polski oraz dwóch Porozumienia, a 15 innych posłów partii Jarosława Gowina wstrzymało się od głosu. Później politycy PiS wielokrotnie podkreślali, że koalicja Zjednoczonej Prawicy już nie istnieje.

Po poniedziałkowym spotkaniu najważniejszych polityków PiS ws. przyszłości ZP, rzeczniczka partii Anita Czerwińska przekazała, że podczas posiedzenia podjęto decyzje o "zdecydowanych rozstrzygnięciach". Dodała, że o szczegółach partia poinformuje "w stosownym czasie".

W poniedziałek wieczorem doszło do spotkania prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z liderem Solidarnej Polski Zbigniewem Ziobro; we wtorek 22 września Kaczyński spotkał się z szefem Porozumienia Jarosławem Gowinem.

Nowela autorstwa PiS wprowadza m.in. zakaz hodowli zwierząt na futra oraz ograniczenie uboju rytualnego tylko do potrzeb lokalnych związków religijnych. Przewiduje też zakaz wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych, zwiększenie kompetencji organizacji pozarządowych, częstsze kontrole schronisk i koniec z trzymaniem psów na krótkich łańcuchach. Nowelizacja ma wejść w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia, z wyjątkiem m.in. przepisów dotyczących zakazu chowu zwierząt na futra, a także ograniczających ubój rytualny - które mają wejść w życie po upływie 12 miesięcy. Ustawa trafiła teraz do dalszych prac w Senacie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne