Reklama

Reklama

Politycy komentują ułaskawienie Mariusza Kamińskiego

Prezydent Andrzej Duda ułaskawił Mariusza Kamińskiego, skazanego za przekroczenie uprawień w tzw. aferze gruntowej. - Pan Kamiński jest symbolem walki z przestępczością w Polsce - uważa wicepremier Piotr Gliński z PiS. - To zamach na praworządność - kontruje Sławomir Neumann z PO.

Reklama

Mariusz Kamiński w nowym rządzie Prawa i Sprawiedliwości pełni funkcję ministra-koordynatora służb specjalnych. W marcu 2015 roku został skazany na karę trzech lat więzienia za przekroczenie uprawnień w związku z akcją CBA w sprawie tzw. afery gruntowej. Wyrok nie był prawomocny.

- W mojej opinii to decyzja jak najbardziej słuszna. Pan Kamiński jest symbolem walki z przestępczością w Polsce - ocenia prezydenckie ułaskawienie wicepremier Piotr Gliński.

Ułaskawiony od niewinności?

Ryszard Kalisz i Borys Budka mają wątpliwości co do prawnej interpretacji ułaskawienia Mariusza Kamińskiego.

- Mieliśmy osobę, której służy domniemanie niewinności. Zadaję więc proste pytanie: Od czego prezydent miałby ułaskawić? Od niewinności? - pytał Kalisz, były minister spraw wewnętrznych. - To zaskakująca decyzja. Nie wiem, czy zaprzysiężony został przestępca, czy też osoba skazana. Nie da się ułaskawić niewinnego - wtórował Budka.

"Instrumentalne traktowanie prawa"

Ułaskawienie nowego ministra-koordynatora służb specjalnych krytycznie ocenia również Sławomir Neumann.

- Rozumiem działanie pana prezydenta jako uznanie winy Mariusza Kamińskiego. Nie zmienia to faktu, że takie instrumentalne traktowania prawa jest czymś niespotykanym. To zamach na praworządność - komentuje polityk PO.

Ziobro: To był wyrok polityczny

Można ułaskawić osobę skazaną wyrokiem nieprawomocnym, konstytucja bowiem nie zawęża tego uprawnienia prezydenta tylko do orzeczeń prawomocnych - zaznacza minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

- Ten skrajnie niesprawiedliwy, polityczny wyrok, który zapadł wobec Mariusza Kamińskiego (...) powodował, że grupa bardzo doświadczonych funkcjonariuszy polskiego państwa tak naprawdę nie mogłaby przez długi czas (...), wykonywać swoich obowiązków, czyli walki z przestępczością i korupcją. Dotyczy to też poniekąd Mariusza Kamińskiego. Został on ministrem-koordynatorem ds. służb specjalnych, a wyrok skazujący w pierwszej instancji de facto uniemożliwiał mu dostęp do informacji tajnych związanych z np. współpracą międzynarodową - tłumaczył Ziobro.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje