Reklama

Reklama

Policjanci z drogówki skontrolowali Szydłobus. Musieli się tłumaczyć

​Policjanci, którzy skontrolowali Szydłobusa, zostali przesłuchani przez wydział kontroli komendy stołecznej - dowiedzieli się reporterzy śledczy radia RMF FM. Chodzi o interwencję z przedwczoraj, gdy policjanci drogówki otrzymali zawiadomienie, że autobus, którym jeździ kandydatka PiS na premiera, jest przeładowany.

Wydział kontroli wezwał funkcjonariuszy drogówki, bo chciał od nich uzyskać informację, jak ta interwencja przebiegała.

Jak usłyszał reporter radia RMF FM, chodziło o rozwianie wątpliwości, które pojawiły się po materiałach medialnych.

Według informacji radia RMF FM, policjanci tłumaczyli, że podczas kontroli autobusu przed siedzibą PiS, zastali w nim tylko kierowcę. Przeprowadzili z nim krótką rozmowę, w której zapewnił, że nie łamie przepisów i że w pojeździe była dozwolona liczba osób.

To wezwanie przez wydział kontroli jest wyjątkowo zaskakujące. - Nie zdarzyło się jeszcze, byśmy musieli się tłumaczyć z rutynowych interwencji - usłyszał reporter radia RMF FM od policjantów.

Reklama

 (j.)

Krzysztof Zasada



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne