Reklama

Reklama

Policjanci rozpoczynają protest. Nie będą wypisywać... mandatów

Oflagowanie jednostek i niewypisywanie mandatów zapowiada związek zawodowy policjantów, który zdecydował o rozpoczęciu ogólnopolskiej akcji protestacyjnej. W odpowiedzi MSWiA zapewnia, że jest otwarte na kolejne rozmowy. "To pokazuje tylko desperację i to, że środowisko policyjne ma dosyć, szczególnie po informacjach, że od policjanta, który codziennie wychodzi na ulicę, więcej dostaje ktoś, kto otwiera szlaban przed ministerstwem. To przelało czarę goryczy" - tłumaczy szef zarządu głównego Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Policjantów Rafał Jankowski.

Według związkowców, kilka tygodni temu powołano specjalny zespół, który miał do końca miesiąca wypracować rozwiązania dotyczące sześciu postulatów. 

Teraz okazuje się, że jedynie dwa z nich - dotyczące przepisów o płatności za zwolnienia funkcjonariuszy, a także zaliczenia do emerytury stażu pracy zanim trafili do służby - ewentualnie mogłyby zostać spełnione.

Szef NSZZ Policjantów Rafał Jankowski podkreśla, że decyzja o proteście była jednogłośna.

"Ludzie uważają, że czas rozmów się skończył. Jedynie otwarty protest doprowadzi do tego, że nasze żądania, które są w zasadzie żądaniami ludzi w mundurach, trafią we właściwe miejsce" - podkreśla w rozmowie z reporterem RMF FM. 

Reklama

Czego chcą policjanci?

Związkowcy domagają się podwyżek o 650 zł, powrotu do poprzedniego systemu emerytalnego, odmrożenia waloryzacji pensji. 12 marca wysłali swoje postulaty do szefów ministerstw Spraw Wewnętrznych i Administracji, Finansów i Sprawiedliwości. Jeszcze w marcu Federacja Związków Zawodowych Służb Mundurowych informowała, że jeśli postulaty nie zostaną spełnione, odbędą się protesty.

"Jako przewodniczący zarządu głównego chciałbym, żeby postulaty, o które się zwróciliśmy, dało się załatwić przy stole, w ramach negocjacji. Jak mało kto doceniam wkład ministra Joachima Brudzińskiego, od kiedy został szefem resortu, w to, żeby ten dialog między MSWiA i związkami zawodowymi był jak najlepszy" - twierdzi Rafał Jankowski. Dodaje, że w ankiecie referendalnej, którą wypełniło 30 tys. policjantów, za protestem opowiedziało się 99 procent głosujących.

"Zarząd główny NSZZ Policjantów od dnia 10 lipca uruchomi działania polegające na stosowaniu pouczeń w związku z ujawnianiem wykroczeń, za które można nakładać mandaty karne. Związkowi zależy na tym, by w efekcie stosowania tej formy protestu zwiększył się udział pouczeń w stosunku do ilości nakładanych mandatów karnych. Ważne jest też to, żeby wszystko odbywało się z poszanowaniem obowiązujących przepisów. Zarządy Wojewódzkie będą monitorowały sytuację na terenie poszczególnych garnizonów i zapewnią wsparcie policjantom, którzy z powodu udziału w proteście zetkną się z represjami" - czytamy w wydanym komunikacie związkowców.

Związkowcy zapowiedzieli również oznakowanie radiowozów i manifestację we wrześniu w Warszawie.

MSWiA zapewnia: Dialog trwa

W wydanym w czwartek komunikacie MSWiA zapewnia, że "wspólnym celem zarówno resortu jak i związkowców jest zapewnienie funkcjonariuszom jak najlepszych warunków służby".

Ze związkowcami spotykał się zarówno minister Joachim Brudziński, jak i powołany przez szefa MSWiA pełnomocnik ds. kontaktów ze związkami zawodowymi Edward Zaremba. "Do tej pory odbył on ponad 100 spotkań, których tematy dotyczyły postulatów funkcjonariuszy" - czytamy w oświadczeniu resortu.

"Postulaty i propozycje związkowców są zawsze starannie analizowane w resorcie. Zdajemy sobie sprawę, że oczekiwania funkcjonariuszy, po wielu latach zaniedbań, są o wiele większe. Zapewniamy jednak, że robimy wszystko, by postulaty funkcjonariuszy i możliwości budżetowe udało się pogodzić" - zapewnia MSWiA w komunikacie. I jak podkreślono, formacje podległe MSWiA w latach 2017-2020 otrzymają łącznie niemal 9,2 miliardów zł. Policja w ramach tych środków otrzyma niemal 6 miliardów zł.    

Krzysztof Zasada

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje