Reklama

Reklama

Po słowach szefa MON: Wniosek dla Waszyngtonu - mamy do czynienia z ekipą awanturniczą

​Nie można mówić, nie mając dowodów w ręku. Ta wypowiedź bardzo nam nie służy. Niektórzy mogą wywnioskować, że mamy do czynienia z ekipą awanturniczą - zaznacza Ludwik Dorn, krytykując szefa MON za jego wypowiedź o katastrofie smoleńskiej.

Kilka dni temu podczas wykładu na uczelni w Toruniu Antoni Macierewicz powiedział: "Po Smoleńsku możemy powiedzieć, że byliśmy pierwszą wielką ofiarą terroryzmu we współczesnym konflikcie".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje