Reklama

Reklama

PiS przegrało głosowanie w Sejmie. Obrady przerwane

Sejm nieoczekiwanie przerwał we wtorek nadzwyczajne posiedzenie. Stało się to po tym, jak opozycja wygrała głosowanie nad wnioskiem formalnym Koalicji Obywatelskiej o odroczenie obrad o jeden dzień.

Wskutek słabej frekwencji w swoich szeregach PiS przegrało głosowanie nad wnioskami formalnymi. Wśród nich był wniosek KO odroczenie obrad Sejmu do środy (21 października).

Reklama

Cezary Tomczyk (KO) argumentował wniosek tym, że projekt ustawy covidowej PiS, nad którym Sejm miał dziś obradować, wpłynął późnym wieczorem w poniedziałek i posłowie nie mieli szansy się z nim dokładnie zapoznać.

Po przegranym głosowaniu prowadzący obrady Ryszard Terlecki ogłosił 10 minut przerwy i zaprosił kluby na Konwent Seniorów. Próbował przekonać KO do wycofania wniosku, proponując kilka godzin przerwy na zapoznanie się ze wspomnianym projektem (i innymi). KO tę propozycję odrzuciła. 

Terlecki przyznał, że "jest zmuszony" przerwać obrady do jutra. Zostaną wznowione w środę o godz. 9.

- Mamy kolejny rekord zachorowań. Mamy ważną ustawę, która ma służyć poprawie sytuacji. W tej ustawie jest m.in. nakaz noszenia maseczek (...). Klub PO postanowił zatrzymać te obrady. Na wniosek Platformy Obywatelskiej Sejm większością głosów uznał, że obrady odłożymy do jutra. Złożyłem propozycję kompromisową. Platforma nie zgodziła się na to. Oznacza to odwlekanie ustawy. Obawiam się, że dotyczy do także Senatu. Jestem zmuszony odwlec obrady Sejmu do jutra do godz. 9. Obstrukcja totalnej opozycji odniosła sukces - powiedział Terlecki.

To między innymi z powodu nieobecności Mateusza Morawieckiego, Zbigniewa Ziobry, Jarosława Kaczyńskiego (w kwarantannie) czy Jarosława Gowina PiS przegrało głosowanie nad wnioskami formalnymi opozycji. Tutaj pełna lista nieobecnych.

Krótką relację z przebiegu porannego głosowania można zobaczyć TUTAJ.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje