Reklama

Reklama

PiS podważa wiarygodność wniosku PO ws. szefa MON

W środę w Sejmie poseł PiS, wiceszef MON, Michał Dworczyk skomentował wniosek PO o wotum nieufności dla szefa MON Antoniego Macierewicza. Uznał go jako dowód bezideowego i pustego podejścia Platformy do spraw państwa.

"Wniosek PO jest dosyć specyficzny, jest on bowiem nie tylko dowodem na brak programu (Platformy), konstruktywnych pomysłów głównej partii opozycyjnej, ale przede wszystkim, to dowód bezideowego i pustego podejścia Platformy do spraw państwa" - powiedział Dworczyk.

Jak dodał, w uzasadnieniu wniosku PO, "roi się od nieprawd, manipulacji i zwykłych kłamstw". "Co gorsza, wiele z zarzutów, to po prostu niezrozumienie współczesnej armii, jej potrzeb i wyzwań, jakie stoją przed wojskiem polskim" - ocenił poseł PiS.

Dworczyk przypomniał, że w czwartek w Brukseli odbędzie się szczyt NATO, a Platforma - podobnie, jak przed szczytem NATO w Warszawie - próbuje podważyć pozycję Polski i ministra obrony narodowej. "Kolejny raz lekceważycie interes Polski i próbujecie wywołać polityczną awanturę. Czy naprawdę nie widzicie, że to jest szkodzenie państwu polskiemu?" - podkreślił poseł PiS.

Reklama

"Po ośmiu latach zostawiacie armię w fatalnej kondycji, a dzisiaj chcecie odwołać ministra, który miał zasadniczy wpływ na zorganizowanie szczytu NATO w Warszawie" - mówił Dworczyk, wiceminister obrony w rządzie PiS, odpowiadając na zarzuty PO w czasie debaty nad wnioskiem o wotum nieufności dla Macierewicza.

"Ministra, który miał zasadniczy wpływ na podjęcie decyzji o dyslokacji do Polski ponad 6 tys. sojuszniczych wojsk, pod kierownictwem którego zorganizowano największe po 1989 roku manewry Anakonda 2016, który reformuje polskie siły zbrojne i który opracował strategiczny przegląd obronny, dzięki któremu można prowadzić strategię czyniącą z Polski kraj bezpieczny i zdolny do obrony" - powiedział poseł PiS.

Jak mówił, Macierewicz to dla wielu osób z jego pokolenia nie tylko minister obrony narodowej, lecz "autorytet ze względu na sposób służby dla Polski". "To jest człowiek, który był dziesiątki razy represjonowany przez komunistów, człowiek, który wiele miesięcy spędził w peerelowskich więzieniach, człowiek, którego córka była przechowywana przez znajomych i krewnych, kiedy w czasie stanu wojennego był internowany, podobnie jak jego żona" - podkreślił Dworczyk.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama