Reklama

Reklama

PiS odwiesiło 13 członków. Posłowie deklarują pozostanie w partii

Posłowie przywróceni w prawach członka PiS deklarują pozostanie w klubie parlamentarnym Prawa i Sprawiedliwości. Spośród 15 posłów tylko Jan Krzysztof Ardanowski i Lech Kołakowski, który zapowiada odejście z PiS, nie zostali odwieszeni.

We wtorek (17 listopada) po południu szef Komitetu Wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski poinformował o przywróceniu w prawach członka partii 13 z 15 zawieszonych posłów. Posłowie zostali zawieszeni we wrześniu po tym, jak zagłosowali, mimo dyscypliny partyjnej, przeciwko uchwaleniu nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. Nowela zakazuje m.in. hodowli zwierząt na futra i wprowadza ograniczenie uboju rytualnego. Wśród odwieszonych posłów nie ma Lecha Kołakowskiego i byłego ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego.

Reklama

Posłowie, którzy zostali przywróceni w prawach członków partii, zadeklarowali pozostanie w klubie PiS.

Bartłomiej Wróblewski podkreślił, że przed ogłoszeniem decyzji władz partii nie miał wątpliwości, co do pozostania w klubie. - To jest absolutnie oczywiste, że pozostaję w klubie - mówi. 

Marek Wesoły, który we wtorek rano nie wykluczył odejścia z klubu, powiedział, że czekał na decyzję władz partii w sprawie jego zawieszenia, a po wtorkowych informacjach pozostanie w klubie PiS. - Nigdzie się nie wybieram - dodał Wesoły. - Partia przywróciła mnie w prawach członka, będę chciał aktywnie moje stanowisko i zdanie prezentować - zapowiedział.

"Przystępujemy do normalnej pracy"

Były szef Stałego Komitetu Rady Ministrów, poseł Henryk Kowalczyk również podkreślił, że pozostanie w klubie PiS. - Nigdy nie deklarowałem odejścia z klubu PiS i odchodzić nie zamierzam - powiedział Kowalczyk.

- Pozostałych dwóch posłów, którzy nie zostali odwieszeni w prawach członka partii, deklaruje, że wychodzą z klubu, więc trudno kogoś do tego zmuszać. Pozostali zostali odwieszeni i myślę, że przystępujemy do normalnej pracy - dodał Kowalczyk.

Zbigniew Dolata także zamierza pozostać w klubie. -  Oczywiście pozostaję w klubie PiS. Nigdy nie miałem takich pokus, żeby odejść i nigdzie się nie wybieram - dodał.

Nie zamierza również odchodzić z PiS poseł Krzysztof Szulowski, który zadeklarował to we wtorek. - Mnie to nie dotyczy, ja zostaję w PiS jednoznacznie - oświadczył.

Także inny zawieszony poseł Piotr Uściński nie zamierza opuszczać partii. - Nie widzę teraz potrzeby odchodzenia z PiS, więc nie biorę w tym udziału - powiedział.

Również posłanka Agnieszka Górska zadeklarowała, że nie zamierza odchodzić z PiS.

Poseł Sławomir Zawiślak pytany o swoją przyszłość w klubie PiS, odpowiedział jedynie, że o decyzji w sprawie przywróceniu go w prawach członka partii dowiedział się na razie z mediów.

Co z Kołakowskim i Ardanowskim?


Spośród 15 posłów jedynie dwóch wciąż jest zawieszonych w prawach członka partii.

We wtorek rano Lech Kołakowski oświadczył w radiu RMF FM, że odchodzi z Prawa i Sprawiedliwości, a powodem jego decyzji jest sprawa noweli ustawy o ochronie zwierząt, którą nazwał "bublem prawnym". Zapowiedział powstanie w Sejmie koła poselskiego. - Jest to grupa kilku osób. Rozmawiamy o nazwie koła - dodał.

Po ogłoszeniu decyzji przez Krzysztofa Sobolewskiego poseł Kołakowski ocenił, że "przyszła refleksja u władz Prawa i Sprawiedliwości". Samą decyzję o odwieszeniu ocenił jako efekt jego porannego wtorkowego oświadczenia.

O możliwości stworzenia w Sejmie koła mówił jakiś czas temu również były minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. By powstało koło sejmowe, potrzeba minimum trzech posłów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje