Reklama

Reklama

PiS oczekuje, że odwołany prezes PL LOT nie otrzyma absolutorium

PiS oczekuje, że w piątek podczas Walnego Zgromadzenia PLL LOT Skarb Państwa jako wiodący akcjonariusz nie udzieli absolutorium zarządowi spółki za działalność w 2012 r., kiedy to prezesem LOT-u był odwołany w grudniu Marcin Piróg - mówili w czwartek w Sejmie posłowie PiS.

W piątek Walne Zgromadzenie Polskich Linii Lotniczych LOT wznowi przerwane w czerwcu obrady. Jednym z punktów posiedzenia ma być kwestia absolutorium dla zarządu spółki z wykonania obowiązków w roku 2012.

W grudniu 2012 r. Rada Nadzorcza PLL LOT odwołała prezesa spółki Marcina Piróga i powołała p.o. prezesa Zbigniewa Mazura. Piróg pełnił funkcję prezesa LOT od października 2010 r. W lutym 2013 r. Rada Nadzorcza PLL LOT wybrała Sebastiana Mikosza na nowego prezesa spółki.

Reklama

Poseł PiS Paweł Szałamacha powiedział na czwartkowej konferencji prasowej, że jeżeli działania ministra skarbu miałby mieć jakikolwiek sens, to Piróg nie powinien uzyskać absolutorium.

- Jeżeli zostanie podjęta inna decyzja, będzie to oznaczać, że to, co widzieliśmy w grudniu, to był swego rodzaju teatrzyk, a osoba odpowiedzialna za doprowadzenie LOT-u do stanu przedzawałowego nie ponosi za to żadnej odpowiedzialności - ocenił poseł PiS.

Dodał, że PiS oczekuje od ministra skarbu Włodzimierza Karpińskiego, że w piątek Skarb Państwa jako wiodący akcjonariusz nie udzieli absolutorium zarządowi spółki za rok 2012.

- W przeciwnym razie uznamy, że minister Karpiński praktycznie nic nie zmienił i że przyzwala na niski poziom zażądania, na to, że menedżerowie, którzy zarządzają spółkami SP nie ponoszą żadnych konsekwencji zawodowych swej nieudolności, po prostu odchodzą i wszystko pozostaje po staremu - powiedział Szałamacha.

Poseł Dawid Jackiewicz dodał, że PiS domaga się również ujawnienia posłom i opinii publicznej przekazanego Komisji Europejskiej planu restrukturyzacji PLL LOT. - Nikt z dziennikarzy, ani nikt z posłów oficjalnie nie widział tego dokumentu. Jedyne co usłyszeliśmy, to zapewnienia, że w 2013 i 2014 r. spółka odnotuje 50-milionowy zysk - powiedział Jackiewicz. Dodał, że PiS obawia się, że ten dokument "ma wartość makulatury".

- Chcielibyśmy jako posłowie komisji skarbu państwa, zaniepokojeni sytuacją w LOT-cie, zobaczyć wreszcie, co ministerstwo wymyśliło w sprawie LOT oprócz pomysłu na sprzedaż tej spółki - powiedział poseł PiS.

W ubiegłym tygodniu Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wysłał do Komisji Europejskiej plan restrukturyzacji PLL LOT. Dokument ten warunkowo zatwierdził minister skarbu. LOT oczekuje dodatkowej pomocy publicznej w wysokości do 381 mln zł.

W ocenie resortu taka pomoc będzie mieć rację bytu jedynie wtedy, gdy w proces uzdrowienia spółki zaangażują się główni kooperanci, "a prace nad minimalizacją tej kwoty - przy zachowaniu zasady niezbędności pomocy dla spółki - będą kontynuowane.

PLL LOT straciły w 2012 r. na swojej podstawowej działalności - czyli przewozie pasażerów - 146,5 mln zł. Strata netto w tym czasie sięgnęła blisko 400 mln zł. Spółka dokonała też odpisów w wysokości 479,5 mln zł. Mikosz mówił, że dokonanie tych odpisów było konieczne. "Był to zabieg księgowy, ale jednak musieliśmy to zrobić, aby także przygotować LOT do prywatyzacji" - mówił. Zaznaczył, że nie zmienia to płynności finansowej spółki. LOT przewiózł w ub.r. prawie 5 mln osób.

Akcjonariuszami PLL LOT są: Skarb Państwa, który ma 67,97 proc. akcji spółki, TFS Silesia - 25,1 proc., pozostałe 6,93 proc. należy do pracowników.

Dowiedz się więcej na temat: Prawo i Sprawiedliwość

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje