Reklama

Reklama

Piotrowicz dla "ND": Sprawa ochrony życia była i jest priorytetowa

"Ochrona życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci była i jest priorytetowa. Jako komisja sprawiedliwości będziemy w tej sprawie procedować bezzwłocznie" - zapowiada w piątkowej rozmowie z "Naszym Dziennikiem" Stanisław Piotrowicz, przewodniczący sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.

Poseł PiS, pytany kiedy Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka zbierze się, żeby wydać opinię na temat obywatelskiego projektu "Zatrzymaj aborcję" stwierdził: "w tej sprawie jako Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka będziemy procedować bezzwłocznie".

Reklama

"Chcę jednak zauważyć, że komisją wiodącą jest w tym wypadku Komisja Polityki Społecznej i Rodziny, do której ten projekt został skierowany" - dodał Piotrowicz. Podkreślił, że Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka "będzie miała za zadanie jedynie zaopiniować ten projekt dla wspomnianej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny".

Pytany na jakim etapie prac Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka wyda opinię stwierdził: "trudno mi w tym momencie powiedzieć, kiedy to nastąpi". 

"W tej sprawie rozmawiałem już z przewodniczącą Komisja Polityki Społecznej i Rodziny, wicemarszałek Sejmu poseł Beatą Mazurek, ale konkretów jeszcze nie ma" - powiedział poseł PiS.

Zapewnił, że jeśli tylko obywatelski projekt "Zatrzymaj Aborcję" trafi do zaopiniowania przez Komisję Sprawiedliwości i Praw Człowieka, to "odbędzie się to w bardzo krótkim terminie".

"Sprawa ochrony życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci była i jest priorytetowa. Po stronie Prawa i Sprawiedliwości jest determinacja, żeby ten projekt rozpatrzyć jak najszybciej. Chodzi bowiem o to, żeby ograniczyć aborcję" - mówił Piotrowicz.

Piotrowicz został też zapytany co skłoniło 58 posłów PiS do skierowania do dalszych prac w komisji innego obywatelskiego projektu ws. aborcji, który przygotował komitet "Ratujmy kobiety".

"W tej grupie byli posłowie, którzy znani są z tego, że w sposób jasny i zdecydowany opowiadają się za ochroną życia ludzkiego. Natomiast tym, co zdecydowało o takim głosowaniu nad projektem 'Ratujmy kobiety', był fakt, że co by o nim nie powiedzieć, był to również projekt obywatelski, także poparty podpisami określonej grupy Polek i Polaków" - odparł poseł PiS.

"W związku z tym, że była to obywatelska inicjatywa, więc - jak sądzę - posłowie - nie przesądzając sprawy - uznali, że powinien on zostać rozpatrzony" - dodał.

Cała rozmowa z przewodniczącym sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka Stanisławem Piotrowiczem ukaże się w piątkowym "Naszym Dzienniku". 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje